Recenzja: Odwet - Kelly Armstrong

07:13



 Chloe Saunders prowadzi z pozoru normalne życie nastolatki… Do czasu. Bo od teraz widzi zmarłych. Tak, tak jak w filmach. Piętnastoletnia Chloe pragnie tylko nie mieć kłopotów w szkole i może jeszcze zwrócić na siebie uwagę jakiegoś chłopaka. I rzeczywiście udaje jej się ściągnąć na siebie uwagę, ponieważ jednak dzieje się to za sprawą bardzo natarczywego ducha, więc i efekty są inne od zamierzonych. Chloe zostaje skierowana do Lyle House, ośrodka dla „trudnych” nastolatków. Na początku gotowa jest posłusznie poddać się rygorom, kiedy jednak znika jej sąsiadka z pokoju, która wcześniej wyznała, że ma kontakt z poltergeistem, a pozostali pacjenci zachowują się co najmniej dziwnie, Chloe rozpoczyna prywatne śledztwo. Dociera do niej, że jeśli nie odkryje prawdy, może już resztę życia spędzić w domu dla umysłowo chorych. A może czeka ją nawet coś gorszego? Czy może zaufać swoim towarzyszom i zdradzić im swą mroczna tajemnicę?

Jeszcze w szkole mam trochę luzu, więc bezgranicznie poświęcam czas książką.Tym razem napiszę kilka zdań na temat "Wezwania" - pierwszej części trylogii, której główną bohaterką jest Chloe, dziewczyna potrafiąca wskrzeszać umarłych. Precyzyjniej tworzyć "zombii", ponieważ kreatury, które za jej sprawą wstają z grobu nie mają zbyt wiele wspólnego z życiem ani umiejętnością oddychania.

Wyobraźcie sobie sytuacje. Jesteście zwykłym potencjalnym nastolatkiem. Wasza matka nie żyje od wielu lat, a ojciec bardzo dużo zarabia i jeździ po cały świecie, więc nie macie możliwości utrzymywania z nim stałego kontaktu ,a co dopiero normalnej relacji ociec - córka. Mieszkacie z ciotką, młodszą siostrą matki, która jest lekarzem. Wszystko było by w porządku, gdyby nie to, że przypominacie sobie sytuacje z dzieciństwa, kiedy widzieliście umarłych...
Jest jeszcze tajemniczy wisior, który przed śmiercią zdążyła dać wam matka i sny, które nie dają o sobie zapomnieć.

Nagle z szarej, zwykłej myszki, którą nikt się nie interesuje stajecie się kolorowym pawiem, który próbuje schować łeb w piasku niczym struś. Jest tylko jedno "ale" - nie jesteście strusiem i nigdy nie byliście myszą....

Chloe musi zmierzyć się ze swoją prawdziwą naturą, która była przed nią skrzętnie ukrywana. Musi zapoznać się z rzeczywistością, którą mógłby stworzyć tylko bardzo dobry scenarzysta science fiction. Za późno dowiaduje się, że jedyną osobą, której może ufać jest nowy wróg, a nie dawny przyjaciel...

Mogłoby się okazać, że taka historia to nic nowego. Jednak byłby to wielki błąd, ponieważ autorka posiada podmuch świeżości, który doskonale użyła. Większość akcji toczy się w szpitalu psychiatrycznym, gdzie trafia główna bohaterka po pewnym "incydencie" , który nie za dobrze się zakończył. W momencie, kiedy będzie uważać, że to już koniec, zacznie się prawdziwa walka strony dobrej i prawej ze złą i mroczną, a haczyk jest w tym, że żeby walczyć po którejś stronie, trzeba się dowiedzieć, gdzie ona jest.

Nowi przyjaciele i wrogowie, których można sklasyfikować za pierwszym mrugnięciem oka nie są tymi, za których się podają, a po pewnym czasie może się także okazać, że ich skrzętnie ukrywane tajemnice są tymi samymi sekretami, które posiada Chole. Pytanie jest jedno : Co tutaj wszyscy robią?

Walka z czasem i samym sobą. Brak możliwości prowadzenia dawnego życia. Autorka cały czas prowadzi nas za rękę przez ciemn y las, czasem puszczając, aby sprawdzić jak się zachowamy.
Cały czas w naszych głowach powstają nowe pytania, do których nie możemy znaleźć odpowiedzi. Mkniemy, uciekamy, zespalamy się z główną bohaterką i nareszcie kiedy przychodzi moment kuluminacyjny ... nie jesteśmy już pewni niczego.

Prym stanowi główny wątek czyli problemy bohaterki. Reszta jest zniesiona na margines i od czasu do czasu do nas powraca, jednak nie przynosi jakiś wielkich spostrzeżeń. Akcja toczy się wokół rzeczy jeszcze nie zrozumiałych dla Chloe, więc także dla nas, co oznacza, że błądzimy w ciemnościach. Momentami to bardzo flustrujące uczucie, ale dzięki niemu nie znamy końca fabuły już od samego początku. Końcowy rozdział jest świetnie pozostawioną furtką do następnej części. Podtrzymuje ciekawość, która z biegiem stron jest jeszcze bardziej denerwująca. Najwidoczniej, aby dowiedzieć się wszystkiego trzeba zakończyć całą serię, dzięki czemu autorka zgrabnie pozyskuje wiernych czytelników.

Jest to pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam. Nie wiem, czy znajdę coś innego, ale jestem pewna jednego - zajrzę do następnej części, tym bardziej, że są już dostępne na rynku następne tomy.

Moja ocena ; 6/10

Również może Ci się spodobać

0 nie zagryzła klawiatura

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl