Recenzja: Dotyk Ciemności Karen Chance

16:26

Cassandra Palmer to młoda kobieta z ambicjami. Jej największym marzeniem jest dożyć następnego dnia.Poznajemy ją kiedy odbiera w pracy wiadomość mailową – własny nekrolog, który ma się ukazać nazajutrz. Jest co prawda zdziwiona, ale nie takie rzeczy już na świecie widziała. Nie waha się. Wie jakie podjąć kroki. Pierwszą rzeczą, którą robi, jest wyjęcie pistoletu z szuflady. Jej głowy nie zaprząta zbyt długo myśl, że nie potrafi z niego korzystać. W tej sytuacji Liczy się czas. Wiadomość dostarcza jej dokładnych wskazówek. Powinna odejść, bo nie ma siły, by zmierzyć się z wrogiem. Przynajmniej tak uważa. Niestety wiążą ją zobowiązania. Za bardzo się zaangażowała. Złamała własne reguły i znalazła przyjaciela. Teraz musi zatroszczyć się nie tylko o własne życie. Jej zadaniem jest nie pozwolić wrogowi, poznać swej słabości. Biedna Cassandra. Nie wie, że tak naprawdę wejdzie do obozu wroga, a ucieczka z niego będzie jedną z trudniejszych rzeczy, jaką przyjdzie jej zrobić.




Recenzja została napisana dla portalu Gavran. Znajdziesz ją tutaj.


Również może Ci się spodobać

0 nie zagryzła klawiatura

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl