Recenzja; "W pół drogi do grobu" i "Jedną nogą w grobie" Jeaniene Frost

21:29


Uwielbiam szeroko pojętą fantastykę.  Łapię za różne jej odmiany, jednak przepadam za Urban fantasy i gdyby dano mi kilkanaście książek o tematyce fantastycznej, w pierwszej kolejności przeczytałabym tą, która zalicza się do Urban fantasy. Jeżeli nie czytaliście jeszcze powieści  o Cat, pióra pani Jeaniene Frost, musicie wiedzieć, że dla fanów tego gatunku, wybranie książki tej autorki to perfekcyjny wybór!


Od pewnego czasu jestem fanką twórczości pani Jeaniene Frost. Pierwsze dwie części cyklu o pyskatej półwampirzej zabójczyni wampirów, ogromnie przypadła mi do gustu. Nie przechwalając się za bardzo, szczerze powiem, że powieści przeczytałam dużo wcześniej po angielsku. Cykl zachwalały moje koleżanki, a ja nie chciałam tak długo czekać na polską premierę. W skrócie – Cat i Bones są boscy, a fabuła  o bardzo przetartych motywach, jednak posiadająca coś niesamowitego.

 „Polowanie czas zacząć !”

„W pół drogi do grobu” to pierwsza część przygód Cathrine.  Nie fortunnie ( jak dla kogo) się zdarzyło, że dziewczyna jest półwampirzycą. Jej matka została zgwałcona, przez przedstawiciela tego gatunku, a pięć miesięcy później na świat przyszła Cat. Wszystko było by dobrze, gdyby nie fakt, że dziewczyna zdrada pewne cechy dla wampirów. Jest szybsza. Silniejsza. Posiada o wiele lepszy słuch. Matka wpoiła jej, że wszystkie wampiry są złem i trzeba je zabijać, co dziewczyna robi w każdy weekend z naprawdę wielką wprawą.  Jednak pewnego razu w barze poderwała  o jednego wampira za dużo. Białowłosy przystojniak nie był normalnym wampirem, jeśli takie istnieją. Ich spotkanie skończyło się w jaskini, gdzie bohaterka została przykuta kajdankami. Raczej nie było to szczytem jej marzeń. Tym bardziej, że nie znała odpowiedzi na większość zadawanych pytań… Bones zaproponował jej układ. Na początku sprawa wyglądała prosto, później nastąpiły komplikacje. Musieli sobie wzajemnie zaufać, żeby przeżyć. Stanąć naprzeciwko kłopotom.  Czy sobie poradzili? Czy pokonali wroga? Co w końcu stało się z Cat  i Bonesem? Cóż. Dalej wydarzyło się to… co sami będziecie musieli doczytać.

Wydarzenia zawarte w powieści „Jedną nogą w grobie ” dzieją się cztery lata później. Cat jest szefową jednostki FBI, odpowiedzialnej za łapanie, a najczęściej zabijanie wampirów. Jej partner, a zarazem przyjaciel Tate, zamierza przestać kryć się ze swoimi uczuciami, wyznaje jej miłość. Cat cały czas kocha Bonesa, jednak w zaistniałej sytuacji traci nadzieję, że będą razem. Czy uczucie bohaterów przetrwa? W drugiej części główny wątek obraca się wokół zażyłości rodzinnych Cat oraz wielowiekowych przyjaciół Bonesa. Nowo powstałe postacie, tak samo jak te, które już mieliśmy szansę poznać, wprowadzą więcej niż troszeczkę zamieszania. Jak zachowa się główna bohaterka? Jak poradzi sobie  z nowymi wyzwaniami?

Pierwsza część wprowadza nas w życie głównej bohaterki. Początek nie przypadł mi szczególnie do gustu. Musiałam na moment odłożyć książkę, a wróciłam do niej po tygodniu, gdy znajoma, moje zachowanie podsumowała tylko jednym słowem „Oszalałaś?!”. Cóż biedaczka chyba nie wie, że ogólnie to jestem szalona J. Wróciłam i się nie zawiodłam. Później poszło gładko, bo … wkroczył Bones. Uwielbiam tę postać. Możecie mnie zlinczować, ale lubię go nawet bardziej od głównej bohaterki. Co mogę tutaj poradzić? Ma facet charakterek. Posiada wszystkie cechy, które kocham u męskich postaci. Pewność siebie, osobowość, charyzmę, zabójczy wygląd…  Można by tak wymieniać godzinami. Co innego Cat. Dziewczyna przechodzi gruntowną przemianę, która ogromnie mi się spodobała.  Bohaterka z niewinnej i nieśmiałej stała się… niewinna, wampirobójcza, czarująca, seksowna i …momentami nieśmiała.

Narracja jest pierwszo osobowa. Naszą przewodniczką jest Cat. W pewien sposób autorka robiąc to, podbiła moje serce. Dzięki temu mogłam mieć wrażenie, że biorę czynny udział w wydarzeniach. Wcielić się w główną bohaterkę. Książka mi się bardzo spodobała, ale to właśnie przez narrację postawiłam ją na półce moich ulubionych pozycji. Przy trzecio osobowej nie miałabym raczej takiej zabawy, chociaż… przedstawienie sytuacji z punktu widzenia Bonesa… to też było by przeżycie J

Oprócz tego, przez powieść przewija się całą gama barwnych postaci. Poważnych, odważnych lub po prostu zabawnych. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowana doborem „zespołu” bohaterów. Autorka w każdą z postaci włożyła mnóstwo pracy. Wywnioskowałam to obserwując ich zachowania przy różnych sytuacjach.  W drugiej części już znałam ich na wylot. Mogłam swobodnie obstawiać zachowanie Bonesa, czy Tante’go. Przewidywać ich ruchy. Było to bardzo miłe uczucie, chociaż nie powiem, że zawsze miałam rację. Nie powinniście myśleć także, że przez to książka była przewidywalna. O nie! Zawsze następował jakiś zwrot akcji, w grę wchodziła jakaś postać, która potrafiła sporo namieszać.

Gdybym miała porównać pierwszą część do drugiej, mogłaby swobodnie powiedzieć, że bardziej spodobała mi się druga. Pierwsza była świetna, ale w następnej Cat była bardziej pewna siebie. Wiedziała na co ją stać. Z drugiej strony możecie liczyć, że na temat trzeciej powiem to samo. Jest jeszcze lepsza od poprzedniej, a ja już nie mogę się doczekać kiedy przeczytam ją w ojczystym języku. Dochodzimy do pewnego wniosku. Z części na część, cykl – w moim mniemaniu – robi się coraz bardziej ciekawy, jeśli już nie użyć określenia… pociągający.

Jest co czytać i jest na co czekać. Po angielsku  zostało wydane sześć części, autorka ogłosiła, że będzie dziewięć. Z niecierpliwością czekam na trzecią, która ma zostać wydana nakładem wydawnictwa Mag. Mam nadzieję, że tomy będę wychodziły  dosyć regularnie, chociaż uwierzcie mi, Cat i Bones są warci czekania !

Moja ocena: 10/10


***
Oj coś ostatnio dziesiątki sypią mi się jak z rękawa J Nie martwcie się, cały czas jestem szczera do bólu, ostatnimi czasy, po prostu mam fazę na pisanie o dobrych książkach. Niestety te gorsze też czekają na swoją reckę :-P

Również może Ci się spodobać

6 nie zagryzła klawiatura

  1. Myślę, że te książki bardzo podpasuję mojej siostrze. Może kupię jej na prezent?
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedyne co mi się tutaj nie podoba to okładka :-(
    Nie wiem dlaczego, ale po prostu mnie odrzuca. Jednak skoro tak sobie zachwalasz... to pewnie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślała długo nad tą książką. Mam nadzieję, że niedługo się za nią zabiorę. Zdobywa całkiem sporo pochlebnych opinii, więc muszę się przekonać na własnej skórze, czy jest taka dobra jak opisujesz:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również lubię fantastykę, choć może raczej nie jestem w niej zakochana. W każdym razie zdecydowanie nie zachęcił mnie wygląd zewnętrzny tych książek, może jednak nadrabiają wnętrzem? Skoro polecasz to coś w nich być musi :) No i świetne jest to, że seria nie skończy się po trzech książkach... :D A że ciągle wystawiasz dobre oceny - tylko się cieszyć, w końcu nie zawsze ma się to szczęście by trafiać tylko na interesujące lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Umiarkowanie lubię ten gatunek. ;) Dopóki nie zaczęłam czytać Twojej recenzji myślałam, że tych książek nigdy nie przeczytam, ale w miarę czytania Twojej opinii, zmieniałam zdanie. Więc może kiedyś... :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm, całkowicie do serii przekonana nie jestem, nie wiem tak dokładnie czemu, gdyż pierwszoosobowa narracja jak i barwni bohaterowie, zazwyczaj wystarczająco mnie kuszą :D!

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl