Regulatorzy Stephen King

23:42

Recenzja: Regulatorzy Stephen King

O tej książce słyszałam wiele opinii. Wielu recenzentów wprost przekrzykiwało się, prezentując całkowicie odmienne stanowiska. Jedni mówili, że jest to jedna z lepszych powieści autora. Drugich można było sobie wyobrazić jak kiwają głową z żalem nad ich głupotą. Oczywiście byli zdania, iż "Regulatorzy" to jedna wielka pomyłka. Jakie jest moje zdanie w tej sprawie? Czy znalazłam sobie miejsce w pierwszej lub drugiej drużynie? Być może stworzyłam sobie własny kąt?




Stephen King jest uznawany za Króla Horrorów. Swoje powieści wydał w nakładzie 350 milionów egzemplarzy, co czyni go jednym z najbardziej poczytnych pisarzy na świecie. Nie ogranicza się jednakże do jednego gatunku. Przykładem tego są takie powieści jak "Bastion", czy "Zielona Mila", które bazują na fantastyce.

Wentworth to najzwyklejsze miasteczko w stanie Ohio. Ludzie tutaj prowadzą proste, rutynowe życie. Chodzą do pracy, zdradzają współmałżonków, wychowują dzieci. Starzeją się i umierają. Nastał jednak pewien feralny dzień i zaczęli umierać. Jednak tym razem nie naturalnie. Do mieściny zawitały MotoGliny 2200 rodem z telewizyjnych ekranów. Zaczęły siać panikę i spustoszenie. Przyjazną, senną ulicę Topolową pochłonęło surrealistyczne spustoszenie. Koszmar, który obrócił wszystko w pustynię desperacji.

W jednym z domków mieszka pewien autystyczny chłopiec. Seth ma jednak drugą osobowość, przerażającego Taka. Chłopcem opiekuję się już mocno znerwicowana ciotka. Tylko ona zna prawdę. Czy razem ze starzejącym się pisarzem Johnem Moarinvell'em dadzą radę ocalić miasteczko? Czy będą zdolni stawić czoło tytułowym Regulatorom?

"Regulatorzy" to książka będąca dopełnieniem "Desperacji". Sama przeczytałam ją bez żadnych wcześniejszych lektur i uważam, że jest bardzo dobra. Mistrz horroru zachwycił mnie raz jeszcze. Obietnica, że nie dam się zachwycić spęzła na niczym. Z jednej strony się cieszę, ponieważ cały czas naprawdę czuję strach, kiedy czytam te wszystkie książki. Z drugiej jestem przerażona. Naczytałam się tyle książek Stephana Kinga i nic! Żadnego schematu. Chyba czas skończyć z tymi gierkami i trzeba przyznać, że pisarz jest naprawdę świetny w tym co robi.

Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani. Wprost można by było powiedzieć, że wszyscy "ożywali", gdy brałam książkę do ręki. Do żadnego się nie przyzwyczaiłam ani tym bardziej z żadnym nie utożsamiałam. Uwierzcie, że lepiej nie przywiązywać się do bohaterów wziętych rodem z horroru. Dosłownie. Narracja była trzecioosobowa. Szczerze, powiedziawszy nie potrafiłabym wyobrazić sobie tutaj innej. Poznawaliśmy wszystko z przeróżnych stron. Wszystko zależało od tego jakiego bohatera zaserwuje nam autor.

Fabuła wydawała mi się przemyślana. Czytałam wiele wypowiedzi, że "Regulatorzy" to niedomówienie, jeśli porównamy tę książkę z "Desperacją". Nie miałam możliwości zapoznać się z tą drugą, ale osobiście uważam, że nawet wtedy moje zdanie się nie zmieni. Jestem tego pewna. Jak wspomniałam wcześniej, autor nie jedzie po schematach, więc mogę spać spokojnie.

Podsumowując, powiem wam tyle, że możecie nie lubić horrorów. Możecie nienawidzić kunsztu pisarskiego pana Kinga. Możecie uważać, że dana książka to najgorszy reprezentant gatunku horroru jaki w życiu przeczytaliście. Jednak przed jaki i po lekturze, bądźcie pewnie jednego. Gdy odłożycie przeczytaną powieść, będziecie się bać. Obiecuję wam to.

Ocena :8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros



Również może Ci się spodobać

18 nie zagryzła klawiatura

  1. Kinga pochłonę w każdej postaci. Muszę przeczytać:))

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czytałam jeszcze Kinga... Mam zamiar to nadrobić, chociaż nie jestem pewna czy sięgnę akurat po Regulatorów...

    OdpowiedzUsuń
  3. A na mojej półce czeka właśnie Desperacja...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem wielkim fanem Stephena Kinga wiec po tak pochlebnej recenzji musze przeczytać tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. King to mój ulubiony pisarz, więc wszystko co wyszło spod jego pióra, pochłonę :). Regulatorów jeszcze nie czytałam, ale niedługo tak uczynię, gdyż poluję na zakup nowego wydania :).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. King to jeden z najlepszych autorów moim skromnym zdaniem, bardzo lubię jego książki. Nie miałam okazji przeczytać tej książki, ale tak pochlebna recenzja pcha mnie do tego:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest to moja ulubiona książka Kinga, ale jak wszystkie pokazuje jego klasę pisarską :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Narobiłaś mi apetytu! Z resztą zaprezentowana przez Ciebie okładka też w jakiś magiczny sposób do mnie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytam z chęcią. Kinga trzeba znać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Kinga za Zieloną Milę, w tej książce pokazał swój niezaprzeczalny talent. Chętnie poznam też inne jego autorstwa, bo widzę, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja właśnie skończyłam czytać inną książkę tego autora, podobała mi się i pewnie zdecyduję się na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie czytałam jeszcze nic tego autora, ale wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej książki nie czytałam, ale koniecznie muszę to zmienić, w końcu zostawać w tyle jest bardzo nieładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś ja i King nie chodzimy tymi samymi drogami.

    OdpowiedzUsuń
  15. jako że darzę kinga wielkim szacunkiem i uważam go za jednego z najbardziej utalentowanych i "płodnych" pisarzy, to nie odmówię przeczytania żadnej z jego książeczek. twoja recenzja zachęciła mnie do zapoznania się z tą historią i właśnie zastanawiam się czy nie zamówić sobie tej pozycji... znasz może inne książki kinga (chodzi mi o nowsze tytuły), godne polecenia?

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku! Wstyd się przyznać ale ja jeszcze nie zapoznałam się z twórczością tego znakomitego pisarza *zapada się pod ziemię*
    Wciąż mam jego książki w planach ale zawsze znajdzie się coś innego pod ręką. Moim noworocznym postanowieniem będzie zapoznanie się z twórczością Kinga!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ahhh...King, mistrz nad mistrzami. Muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl