Mityczne Indie

22:50


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA*

Wkraczanie w dorosłe życie, niesie ze sobą wiele nowych wrażeń i pomysłów, które mogłyby pozwolić nam spełnić wszystkie nasze marzenia. Najczęściej są to małe, zaskakujące nas wydarzenia jak praca w interesującym miejscu, czy poznanie chłopaka, o którym warto by było pomarzyć chwilę czy dwie.  Gdy takie elementy codzienności zakorzeniają się w naszym życiu, jednocześnie przynoszą monotonię i prostotę. Kto by z nas nie chciał przeżyć przygody? Pracować z przyjaznymi ludzmi? Zwiedzać świat? Obłaskawiać tygrysa…

 Collen Houck postanowiła napisać „Klątwę tygrysa” po przeczytaniu sagi „Zmierzch”. Ponieważ nie znalazła dla niej wydawcy, opublikowała ją za własne pieniądze. Wtedy wydarzyło się coś niezwykłego.  Powieść szturmem zdobyła listy bestsellerów, setki tysięcy fanów, a wydawcy z całego świata i producenci filmowi, zaczęli walczyć o prawa do książki.

*Magnetyczne oczy tygrysa*

Kelsey powoli zaczyna wkraczać w dorosłe życie. Znajduje pracę w cyrku,  dzięki czemu po odbyciu stażu, ma szansę dostać wymarzoną pracę. Wszystko było by w porządku, gdyby nie magnetyczne oczy tygrysa, które inteligentnie za nią wodzą. Nie było by żadnego problemu, gdyby nie dziwny mężczyzna, który przyjeżdża z samych Indii, tylko po to, żeby wykupić z cyrku podmiot zainteresowania dziewczyny…

Już niedługo okaże się, że Kelsey ma do odegrania kluczową rolę, w przedstawieniu, które z komedii szybko może przejść do tragedii…
Już niedługo okaże się, że oboje będą musieli wiele poświęcić w imię uczucia, które nie do końca rozumieją…

*Pradawna klątwa, którą może zdjąć tylko ona*

Przy czytaniu powieści w ogromny zachwyt wprowadził mnie fakt, że autorka wprowadziła wątki mitologii i wierzeń ludności indyjskiej. Było to dla mnie całkowicie nowe doznanie. Sama uwielbiam mitologię grecką, rzymską trochę mniej, ale znam ją na tym samym poziomie co pierwszą z wymienionych, jednak wcześniej w ogóle nie miałam styczności z indyjskimi wierzeniami, czy też ich zwyczajami. Autorka z wielką wprawą i bardzo dobrze widocznym przygotowaniem, wprowadza do fabuły wątki poboczne, które potrafią omamić i przyciągnąć uwagę. Byłam zachwycona. Chociaż wyłapałam kilka schematycznych myśli, które przeszły przez powieść, nie czułam rozczarowania, a raczej fascynację. Pani Collen nie pozwoliła, aby jej debiut był zbiorem sytuacji, które potrafią pojawiać się wszędzie tam, gdzie czytelnik z uporem poszukuje czegoś nowego i świeżego.

*Namiętność silniejsza niż strach*

Jak zapewne wielu z was zauważyło, że ze streszczenia książki nie możemy się dowiedzieć za wiele ani o jakimkolwiek przebiegu wydarzeń, ani o żadnej z postaci. W Internecie potrafiłam doszukać się tylko informacji, która mówiła, iż pani Houck napisała swą powieść zainspirowana wcześniej  „Zmierzchem”. Naprawdę żywiłam co do tego wiele różnych uczuć, a już na pewno nie ucieszyłam się na takową wiadomość. Chociaż wcześniej byłam bezgranicznie zakochana w cyklu, który podbijał serca nastolatek  na całym świecie z wyćwiczoną wprawą, teraz po nagłośnieniu literackiego hitu i zamieszaniu, które cały czas wokół niego panuje, potrafię czasami żywić niesmak do „Zmierzchu” i jego kontynuacji, a do sprawców, którzy wywołali we mnie tak gwałtowną zmianę -  złość.  Tak więc mam nadzieję, że wiele osób wyrazi zrozumienie, gdy powiem, że przestraszyłam się, gdy znalazłam nawiązanie „Klątwy tygrysa” do sagi, która w dniu dzisiejszym jest symbolem schematycznych wątków i przyczyną wielu kpin i żartów. Równocześnie obiecałam sobie, że nie zaszufladkuję tej książki. Powiem wam, że było warto.

*Razem muszą stawić czoła mrocznym siłą*

Pisarka poszła własną drogą. Świetnie zgrała fabułę,  z którą nie da się nudzić. Wartka akcja przyciągnęła mnie niczym magnez. W danej chwili nie potrafiłam zrobić nic innego, oprócz przekładania stron i sunięcia wzrokiem słowo za słowem. Barwni bohaterowie nie raz wywołali na mojej twarzy przysłowiowego banana. Ren był prawdziwym księciem, który budził bardzo przyjemne ciepło w sercu, jednakże moją całkowitą uwagę przyciągnął jego niepokorny brat. Mający licencję na nazwanie go niegrzecznym chłopcem, Kishan zaczął pokonywać kolejne postaci w moim rankingu na najlepszego bohatera literackiego. Główna bohaterka też była niczego sobie. Autorka pisząc powieść, dała nam w prezencie wrażliwą i uczuciową postać, którą naprawdę jest bardzo trudno nie pokochać. Kelsey wzbudziła moje zainteresowanie, ponieważ nie jeden raz całkiem niepozornie jako bohaterka potrafiła przyspieszyć akcję lub zmienić ją o sto osiemdziesiąt stopni.

*Czy poświęcą wszystko w imię miłości?*

Ze stronic Książki można poczuć wprost buchające w twarz czytelnika miłość i magię. Nie raz łapałam się na wstrzymywaniu oddechu, czy gwałtownej zmianie wyrazu mojej twarzy. Czytanie nie sprawiało mi zwykłej przyjemności, a wywoływało to bardzo rzadkie uczucie, kiedy chcę zespolić się z bohaterem. Jest to moment, w którym razem z główną postacią, przeżywam wszystkie jej przygody. Nieziemska. Magiczna. Ale czy ja już nie wspominałam, że to wyjątkowa książka?

Ocena: 6/10   

Autor: Collen Houck
Tytuł: Klątwa tygrysa
Wydawnictwo: Otwarte
ilość stron: 353
okładka: miękka
PREMIERA: 7 MARZEC 2012


Magiczny, czyż nie?

FRAGMENT KSIĄŻKI ! <------- prolog + 1 rozdział + 2 rozdział = szczęście  :D



Seria The Tiger:

1. Klątwa tygrysa <--------
2. Tiger's Quest
3. Tiger's Voyage
4. Tiger's Destiny
5. Tiger's Dream





Egzemplarz do recenzji dostałam od wydawnictwa Otwarte za co serdecznie dziękuję !



Również może Ci się spodobać

14 nie zagryzła klawiatura

  1. Nie spocznę póki nie przeczytam tej książki :) i ogólnie całej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ zrobiło się egzotycznie:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przeczytać! Normalnie mnie zaintrygowała ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czytam i jestem zachwycona;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Recenzja bardzo zachęcająca, trailer zresztą też. Do tego dochodzi niezwykły klimat mitów... Nie mogę sobie odpuścić!

    OdpowiedzUsuń
  6. Juz się nie mogę doczekać dnia, w którym będę miała ją w swoich rękach

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę się doczekać, aż chwycę tę książkę w swoje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te mity indyjskie przekonują mnie w zupełności. Na pewno sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja książki nie dostałam, ale liczę, że na dniach to się zmieni (oby, oby xD)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty nawet nie wiesz jak ja na nią czekam, i jeszcze twoja recenzja świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No widzisz ? XD
    Cieszę się, że podoba się wam moja recenzja, a książka naprawdę godna uwagi. W przedsprzedaży empikowskiej całkiem niezła cena, więc jeśli ktoś planuje zakup, to proponuję właśnie takowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słuchajcie przeczytałam do 3 części i nie mogę doczekać się kolejnych.

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl