Jak kruszyć męskie serca? Zasada pierwsza!

11:57


Recenzja: Jak upolować faceta? Po pierwsze  dla pieniędzy Janet Evanovich

Wiecie co to jest moment krytyczny? Chwila, w której już nie jesteście pewni, że wszystko pójdzie jak po maśle, ale za wszelką cenę nie chcecie się poddawać, ponieważ czyha nad wami o wiele groźniejsze widmo? Co będziecie  w stanie zrobić, w celu udowodnienia reszcie świata, że jeszcze potraficie grać w tę grę? Skoczyć z mostu? Oddać krew? A może…  złapać niedoszłego chłopaka, posądzonego o morderstwo?

Urodzona w South River, amerykańska pisarka powieści kryminalno-sensacyjnych. Sławę przyniósł jej wielotomowy cykl o łowczyni nagród, Stephanie Plum - obecnie jedna z najpopularniejszych serii książkowych świata. W latach dzieciństwa z pełnym przekonaniem wierzyła, że pisana jest jej kariera artysty. W sąsiedztwie rodzinnego domu Janet wciąż ze zgrozą wspomina się długie godziny poświęcone nauce śpiewu. Kiedy zobaczyła Roberta De Niro w filmie "Zdążyć przed północą" wiedziała już jakiego bohatera literackiego chce stworzyć. Dwa lata upłynęły Janet na przygotowaniach do pisania nowej książki. Obejmowały strzelanie, trening fizyczny, procedury policyjne, nawet picie piwa. Tak rodziła się Stephanie Plum.

Życie Stephanie Plum stacza się po równej pochyłej. Nie dość, że straciła pracę i indykator zajął jej samochód, to jeszcze jej własna matka próbuje ją swatać! Kobieta stwierdza, że zaryzykuje wszystko, byle tylko zjeść ulubione ciasto bez kandydata na męża nad głową. W ten oto sposób zostaje łowcą nagród. Przydzielona do sprawy, dzięki której będzie zdolna podreperować własny budżet, nie spodziewa się, że będzie to także początek jej utarczek z niedoszłym chłopakiem, który przez splot kilku wypadków, został posądzony o morderstwo.  Niestety dodatkowo całkowicie nieświadomie pakuje się w kłopoty, które będą potrzebowały… broni większego kalibru.

A więc sądzisz, że jesteś twardzielem? A założymy się?

Ostatnio wydawnictwo Fabryka Słów postanowiło odświeżyć jak  i wznowić popularną serię Janet Evanovich  o niepokornej Stephanie Plum. Kobiecie z ambicjami, którymi między innymi jest utrzymanie siebie i swojego chomika oraz nie ugięcie się pod stalową wolą własnej matki, która lubi bawić się w swatkę. Idąc za ciosem, postanowiłam sięgnąć po pierwszy tom „Jak upolować faceta: Po pierwsze dla pieniędzy”.  Teraz, będąc już po lekturze książki jestem szczerze zachwycona i całkowicie pewna, że moim obowiązkiem będzie przeczytanie następnej części.

Czy zapoznając się z fabułą nie doświadczyłam sytuacji, w której powiedziałam sobie :”Hej! Czy to już było?”. Szczerze powiedziawszy to nie. Motyw dosyć oklepany, wykorzystany między innymi w bardzo znanym filmie „Dorwać byłą”. Jednakże tutaj  dobrze sprawdza się złota zasada, że to co na kartce wygląda bardzo często całkowicie inaczej niż na ekranie. Przygody Stephanie są opisane lekko i zabawnie.  Sama na początku tego nie zauważyłam, a później musiałam zacząć się kontrolować, ponieważ prawie na każdej stronie wybuchałam śmiechem. Dialogi są przesycone humorem i kilkoma ripostami. Będąc w połowie książki wprost nie mogłam doczekać się kolejnej konfrontacji naszej głównej bohaterki z Joe Morellim.

Postacie są bardzo barwnie opisane. Autorka nie stworzyła ich w nadmiarze, przy czym skupiła się nie tylko na bohaterach pierwszoplanowych, ale także i pobocznych.  Narracja jest poprowadzona pierwszoosobowo tak więc nigdzie nie ruszamy się bez panny Plum, która jest jedną z tych bohaterek, do których bardzo łatwo jest się przywiązać oraz obdarzyć sympatią. O dziwo, postacią, która spodobała mi się najbardziej była babcia Mazurowa.  Kobieta o bardzo specyficznym światopoglądzie i wyznawanych prawdach, nie raz pozwoliła mi się szczerze zaśmiać lub spowodować tak zwany w tył zwrot, gdzie po prostu z czystej przyjemności od nowa czytałam całą stronę z jej udziałem.

Akcja jest bardzo interesująco rozplanowana. Nie wiem, czy było to w zamiarze pisarki, ale wątek komediowy czy też cień romantycznego, który pomału zaczyna istnieć, nie przysłonił kryminalnego, który jest kluczowym punktem pierwszej części.  Ani raz nie doświadczyłam uczucia nudy, rozdziały wprost przelatywały mi koło nosa. Powieść czyta się dość szybko, ponieważ styl, którym operuje pani Janet jest prosty i przystępny.

Jednym zdaniem: Cieszę się, że niedzielne popołudnie spędziłam ze Stephanie i Joem. Jednocześnie, chociaż troszkę boję się tej wielkiej liczby osiemnaście, która precyzuje ile tych powieści jest już napisanych w ich rodowym języku, to także nie mogę się doczekać, aż w złapię za część drugą. Widzicie moi drodzy, nie ma co się martwić na zapas. Teraz jest świetnie, a jeśli jutro będzie gorzej, będę Wam się z tego żalić jutro ;-)

Ocena: 7/10

Autor: Janet Evanovich
Tytuł: Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy
Wydawnictwo: Fabryka Słów
premiera: 2012


Zwiastun ekranizacji na podstawie książki


Ilość części:
1) Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy <-------
2) Po drugie dla kasy
3) Po trzecie dla zasady
Co nas czeka w następnej części?

Dwadzieścia cztery trumny i dwa ciała. A to miała być łatwa sprawa. W sam raz dla Stephanie Plum, świeżo upieczonej łowczyni nagród. Uzbrojona w gaz pieprzowy, nowiuśki paralizator i zabójczą latarkę. Przy niewielkiej pomocy Morellego i Komandosa musi rozwiązać zagadkę. Po pierwsze – bo tak. Po drugie – dla kasy.
Stephanie szuka Kenny'ego Mancusa, bo musi spłacić raty za samochód. Morelli też szuka Kenny'ego Mancusa i sposobu na wyciągniecie ze Stephanie wszystkich informacji. Babcia Mazurowa szuka rozrywki i najlepszego domu pogrzebowego w mieście. Tak na przyszłość. Spiro Stiva szuka dwudziestu czterech trumien, które kupił po bardzo okazyjnej cenie i ma nadzieję, że Stephanie pomoże mu znaleźć złodzieja. Profesjonalnie.
Sprawa się komplikuje, ciała się piętrzą, niekoniecznie w całości, a długi niestety rosną.
Trzeba jak najszybciej doprowadzić te poszukiwania do końca. Po pierwsze z uwagi na Babcię Mazurową. Po drugie jak zawsze – dla kasy. (Premiera: 18 kwietnia 2012r.)  

Również może Ci się spodobać

10 nie zagryzła klawiatura

  1. nie wiem, do końca nie jestem przekonana do tej książki, ale może kiedyś dam jej szansę
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. z chęcią przeczytam jesli trafie na nią, chciałam kupic ale jednak siegnełam po inna i nie załuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi ciekawie, więc czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam to niedawno w kinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobają mi się okładki. Zostanę jednak przy obejrzeniu ekranizacji - nie wiem czy zabiorę się za książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka pierwszej części akurat jest filmowa. Oryginalne też nie były złe. Czytałam już, że książka jest o wiele lepsza niż film :-P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo pozytywnych recenzji nie jestem przekonana do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gusta różne ^^ Ale może kiedyś będziesz miała ochotę na literaturę tego typu, to sięgnij ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam kilka razy książkę w księgarni, możliwe że przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl