„Czasami miłość oznacza, że trzeba odejść”

20:39


Recenzja: Król Mroku Melissa Marr

Po przeczytaniu „Królowej Lata”, byłam całkowicie pewna, że sięgnę po tom następny. Fakt zmiany bohaterów potraktowałam z lekkim przymrużeniem oka. Właściwie przy pierwszej części nie miałam szansy za bardzo przyzwyczaić się do danych postaci, a autorka stworzyła tak wyrazisty świat, że szkoda by było nie spojrzeć na niego z kilku perspektyw.



Tym razem w świetle reflektorów stanęła Leslie. Dziewczyna, której niedawno całe życie się zmieniło, a ona musiała przystosować się do nowej sytuacji. Po tragicznych przejściach wykazała się niemałą siłą ducha i odbiła się od dna.  Nieświadoma faktu, że najgorsze ma jeszcze nadejść, główna bohaterka próbuje spełnić choć jedno, swoje małe marzenie. Jak potoczną się losy jednej z przyjaciółek Ash? Czy będzie dokonywała właściwych wyborów? Jakiego rodzaju miłość stanie na jej drodze?

 Melissa Marr studiowała na wydziale nauk humanistycznych i  wykładała literaturę  oraz gender studiem w colleg’ach na terenie całego kraju.  Nigdy nie mogła oprzeć się pragnieniu poznawania nowych rzeczy. Aby zaspokoić pragnienie poznawania nowości, mieszkała w Pensylwanii oraz Północnej i Południowej Karolinie. Planuje także włóczyć się ze swoją rodziną tak daleko i często jak to możliwe.

W drugiej odsłonie powieści o wróżkach pióra pani Marr, bliżej zapoznałam się z Mrocznym dworem, który wyróżnia się spośród reszty faktem, iż jego mieszkańcy pożywiają się negatywnymi emocjami ludzi.  Na początku byłam bardzo podekscytowana kierunkiem, w którym zaczęła iść pani Marr. Irial, władca podanego wyżej dworu, wydawał mi się bardziej okrutny od reszty. Stąpający po „czarnej stronie mocy”. 

W praktyce autorka tak jak i wcześniej tylko zarysowała charakterystykę bohaterów. Nie próbowała wyraźniej ich opisywać, a jedynie subtelnymi aluzjami tworzyła w umyśle czytelnika postaci książki.
Moim zdaniem jest to pewien mankament. Sam pomysł na fabułę całego cyklu był niezwykle ciekawy. Pisarka próbując ukierunkować swoją serię do młodszego czytelnika, jednocześnie też zostawiła kilka wątków nie dokończonych, tak jakby bała się ich ruszyć. Po raz kolejny pani Marr skupiła się na akcji, która grała najistotniejszą rolę w całej fabule. Zmieniając bohaterów, powinna dać im także troszkę przestrzeni. W tle pojawiały się postaci, które były także ważne w pierwszej części, jednak nie raz miałam wrażenie, że przyćmiewają one Laslie, Nialla i Iriala, którzy powinni tutaj zagrać pierwsze skrzypce.

Jeśli chodzi o postaci, autorka najbardziej skupiła się na głównej bohaterce, która została przedstawiona całkowicie inaczej niż poprzednio. Po pierwsze, Leslie ma charakter. Troszkę nadszarpnięty przez wydarzenia, które odbiły się jej na psychice, ale jednak. Dziewczyna wiernie prowadzi czytelnika przez niebezpieczne odstępy powieści, chociaż narracja jest trzecioosobowa. Ni mnie to ziębiło, ni grzało, ale jednak i tak sądzę, że gdy pisarka ma zamiar przedstawić nam losy danych bohaterów tylko w jednej części, to mogłaby zastosować narrację pierwszoosobową, dzięki czemu czytelnik szybciej zacząłby zaznajamiać się z postaciami.  Okładka nie jest arcydziełem, jednakże wiernie odzwierciedla najważniejszą kwestię samej powieści. Jednocześnie też swoją kolorystyką wprowadza czytelnika w odpowiedni nastrój.

W porównaniu z „Królową Lata”, „Król Mroku” nie wypada najlepiej. Wiadomym jest, że dane tomy można czytać w dowolnej kolejności, ponieważ przedstawiają różne perypetie odmiennych bohaterów. Jednak największym trybem napędzającym tą maszynę jest akcja, przez którą czytelnik może popaść w dezorientację, jeśli nie zna faktów z tomów poprzednich.
Cały czas pozostaję pod czarem wróżek, wykreowanych przez panią Marr i jestem pewna, że sięgnę po część następną. Mam tylko nadzieję, że będzie ona bogatsza w szczegóły, a fabuła zostanie należycie rozwinięta. Przede mną jeszcze trzy części. Mam nadzieję, że w czasie czytania kolejnych tomów, nie będę musiała cały czas wracać do porównywania czytanej powieści z pierwszą, która była świetnym wprowadzeniem do świata przedstawionego.

Ocena: 5/10

Autor: Mellissa Marr
Tytuł: Król Mroku
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wydanie: I
okładka: miękka bez skrzydełek

Z cyklu:

2) Król Mroku <----------
3) Krucha Wieczność
4) Świetliste Cienie
5) Mroczna Łaska


Książkę otrzymałam od wydawnictwa Nasza Księgarnia za co serdecznie dziękuję :)

Również może Ci się spodobać

12 nie zagryzła klawiatura

  1. Pierwsza część słabo mi się spodobała, ale druga już do mnie została wysłana. Może mi się spodoba.;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uhuhuh...niska ocena oj niska więc podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy tom mi się podobał, ale jakoś nie mam przekonania do tej części. Twoja niska ocena jeszcze bardziej mnie utwierdza w tym przekonaniu. Więc w ostatecznym rozrachunku, raczej nie sięgnę po "Króla mroku".

    OdpowiedzUsuń
  4. nie czytałam dotąd ani tej, ani poprzedniej książki i teraz nie wiem, bo miałam ochotę na ten cykl, a tu dość nisko oceniasz książkę
    muszę się mocno zastanowić...

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie oceniasz pozytywnie, a ja podczas czytania mówiłam sobie tylko "To już było", "Wydaje się nudne", "Okładka odstrasza" ;) Chyba muszę odetchnąć od takich książek, bo kiedyś rzucałam się na nie jak szczerbaty na suchary, a teraz jak widzę jakąkolwiek w tym stylu, to patrzę na nią z pobłażaniem i wkurzeniem wręcz :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam mieszane uczucia, a to nigdy nie wróży dla książki nic dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam obie części, więc się zgadzam - "Królowa..." jest do tej pory najlepszą częścią serii. Ale kolejne tomy wypożyczyłam już z biblioteki, a na dniach zajmę się czytaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam do czynienia z tą serią, ale może warto to zmienić...

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przeczytałabym całą serię mimo niezbyt wysokiej oceny

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także niedługo sięgnę po "Kruchą wieczność" i możecie być pewne, że zdam Wam z niej relację ;-)

    Czytajcie, czytajcie, przecież nie zabraniam XD
    Pół na pół? To jeszcze nie jest aż tak mało... Czytywałam o wiele gorsze powieści...

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym przeczytać pierwszą część z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawie się zapowiada. ;)
    http://zirtael-bibliomaniak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl