Między Światem Żelaza, a Krainą Ciernia

19:34


Recenzja: Żelazny Cierń Caitlin Kitteradge

„Żelazny Cierń” zainteresował mnie od momentu, kiedy ujrzałam jego okładkę. Nie pozostałam bierna też po przeczytaniu noty od wydawcy, która jeszcze bardziej spotęgowała moją ciekawość. Nie było opcji, abym nie sięgnęła po tę książkę. Czy Żelazny świat maszyn parowych mnie oczarował? Może czytając powieść kompletnie zatraciłam się w Krainie Ciernia? W końcu, jakie emocje mogła wzbudzić we mnie tak wyróżniająca się swoją nieprzeciętnością książka? 

Caitlin Kittredge jest entuzjastką filmów historycznych i horrorów. Mieszka w zachodnim Massachusetts, w starej wiktoriańskiej posiadłości. W czasie wolnym od pisania z pasją zajmuje się fotografią. Jest autorką dwóch bestsellerowych serii dla dorosłych „Black London” (w Polsce wkrótce wyjdzie nakładem wydawnictwa Piąty Peron) i „Nocturne City”.

Aoife nie ma łatwego życia. Nie dość, że urodziła się dziewczyną i, aby spełnić swoje inżynierskie marzenia, musi pracować dwa razy ciężej od wielu swoich kolegów, to jeszcze na jej rodzinę od kilku pokoleń jest nałożona okrutna klątwa. W dniu szesnastych urodzin uaktywnia się niebezpieczny nekrowirus, sprowadzający na swoją ofiarę szaleństwo i majaki. Dziewczyna jednak obiecała sobie, że dopóki będzie w stanie jasno myśleć, postara się spełniać swoje marzenia, ucząc się wymarzonego fachu.
Jednocześnie bez wahania postanawia wyruszyć na pomoc Conradowi, bratu ukrywającemu się przed oczami Nadzorców od swoich szesnastych urodzin. Razem z najlepszym przyjacielem Calem oraz dziwnym, ale uczciwym przewodnikiem Deanem, dziewczyna zamierza odwiedzić jedyne miejsce, w którym mógł na chwilę osiąść jej starszy brat. Po drodze Aoife posiądzie niebezpieczną wiedzę, sprowadzając na nią i jej bliskich śmiertelne niebezpieczeństwo.



Recenzja  została napisana dla portalu Gavran i znajdziesz ją ----> tutaj <-----





Również może Ci się spodobać

14 nie zagryzła klawiatura

  1. zazdroszczę Ci, że miałaś okazję czytać tę książkę ^^ ja też chcę!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja także zazdroszczę. Może dorwę jutro na Targach Książki?

    OdpowiedzUsuń
  3. w sobotę kupiłam, ale zanim się za nią zabiorę czekają mnie jeszcze dwie książki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę książkę. Z niecierpliwością czekam na kontynuację.

    To dzięki tej książce polubiłam steampunk.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki jeszcze nie czytałam, ale chcę to zmienić :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i bardzo mi się podobała.;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę ją przeczytać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukam jej i niestety na razie znaleźć nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. PO prostu muszę ją dorwać.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytać, czytać dziewczynki, zazdrość choć mi pochlebia, spala za dużo energii XD

    Steampunk jest świetny *-* Uwielbiam ten rodzaj literatury po prostu !

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam na nią wielgachną ochotę, a twoja recenzja jest tak smakowita, że to aż wkurzające :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie będę oryginalna: zazdroszczę Ci, że już ją czytałaś, bo mam ją na uwadze ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachęcająca i recenzja i okładka książki!

    OdpowiedzUsuń
  14. A dziękuję :-) Za to pierwsze oczywiście ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl