Śmierć zatańczy wokół nas

22:20



Recenzja: Nadciąga burza Robin Bridges

Ludzie wciąż szukają miłości, a znajdują ją w przeróżnych miejscach. Jedni spotykają swoją drugą połówkę wyrzucając śmieci, drudzy wpadną na „tę jedyną” idąc ścieżką w parku, inni znowu na szkolnym korytarzu będą wodzić wzrokiem za swoim przedmiotem westchnień. Istnieje także całkiem odmienny rodzaj ludzi. Ci ponoć są tak specyficzni, że miłości szukają, owszem, ale w powieściach. Czasami są to zwykłe romanse, innymi razy książki obyczajowe. Od pewnego czasu czytelnicy, zainteresowali tym tematem, sięgają po tak zwane romanse paranormalne, gdzie wyjątkowym uczuciem nastolatkę obdarzy nie zwykły chłopak, a wampir, wilkołak czy też demon. Nie sądzicie, że to wspaniałe? Cóż… jak dla mnie - nie za bardzo. Takowe powieści rozmnożyły się na rynku wydawniczym jak grzyby po deszczu. Coraz trudniej znaleźć pozycję niesztampową, napisaną z pomysłem i wyczuciem. Czy mi się to udało? Zaraz się przekonacie. 


 Za dnia, pisarka literatury fantastycznej dla młodzieży. Nocami, pielęgniarka na oddziale dziecięcym. Robin mieszka nad brzegiem Zatoki Meksykańskiej razem z mężem i dzieckiem oraz dwoma wiecznie śliniącymi się mastiffami. Lubi grać w gry komputerowe i oglądać filmy na podstawie powieści Jane Austen. "Nadciąga burza" jest jej pierwszą powieścią, otwierającym "Trylogię Kateriny" . 



Tego wieczoru śmierć zatańczy pośród nas. 

Rzecz dzieje się w Petersburgu, roku 1888. Młoda księżna Oldenburga skrywa mroczną tajemnicę. Posiada jedną z najgroźniejszych umiejętności - zdolność ożywiania zmarłych. Rosja zaczyna pogrążać się w ciemności, a krwawi słudzy dążą do obalenia cara. Sekret Kateriny Aleksandrownej staje się nagle tajemnicą poliszynela, a dziewczyna uświadamia sobie, że stoi pomiędzy młotem, a kowadłem. Musi zdecydować się, po której stronie się opowie. To nie tylko wybór rozumu, ale i serca, o które zaczynają walkę dwaj młodzieńcy. Lojalny i dostojny Jurij oraz zabójczo przystojny i uwodzicielski Danił. 


Recenzja została napisana dla portalu Gavran i znajdziesz ją ----->tutaj<----








Tłumaczenie: Karolina Majcher tytuł oryginału: The Gathering Stormwydawnictwo: Fabryka Słówdata wydania: 06 lipiec 2012ISBN: 978-83-7574-712-6liczba stron: 380

Również może Ci się spodobać

12 nie zagryzła klawiatura

  1. Słysze o niej pierwszy raz, ale czuję się przekonana ;) To debiut, więc oby następne części okazały się lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. coraz więcej książek na rynku, na które mam ochotę :D ale to dobrze, będzie w czym wybierać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielką ochotę przeczytać, więc jeśli wpadnie mi w ręce to od razu się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja po prostu muszę, muszę, muszę przeczytac tę książkę! :D

    Mnie także od razu urzekła okładka i już wtedy miałam na nią ogromną ochotę, a Twoja recenzja, pomimo ukazania minusów powieści, jeszcze bardziej mnie w tym utwierdziła :). Teraz na pewno nie spocznę dopóki książka nie znajdzie się na mojej półce :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jestem ciekawa tej książki. Takie paranormalne romansidła już mi się nieco przejadły, ale kto wie... Może ta powieść mi się spodoba. ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka ma wszystko to, czego potrzebuje aby mi się spodobać. XIX wiek, Rosja, fantasy i romans - cudo! W dodatku zbiera pozytywne recenzje. I co tu się dziwić, że jest na najwyższej pozycji na liście moich książek do kupienia?!

    OdpowiedzUsuń
  7. OOo zaintrygowałaś mnie tym tytułem ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś czuję, że zaproszę tę książkę do siebie na wspólny wieczór, bo zapowiada się całkiem ciekawie:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładna okładka.
    Może się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam już kilka opinii o tej książce. Ciekawa recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę, że już ją przeczytałaś :)
    Okładka świetna i mam nadzieję, że książkę kiedyś przeczytam :)
    Zwiaztun też mnie zachęca ^^

    Pati

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl