Zło wewnątrz niewinności skryte

20:30


 *PRZEDPREMIEROWO*

„Wilk w owczej skórze” Aneta Jadowska

Ze „Złodziejem Dusz”, debiutem Anety Jadowskiej, miałam przyjemność zapoznać się tuż po jego premierze – w styczniu.  Dzięki temu, że tak wcześnie mogłam przeczytać powieść,  jednocześnie także stałam się obserwatorem. Najpierw w internecie pojawiało się coraz więcej recenzji  tej książki, później okazało się, że sprzedaż jest tak duża, iż wydawnictwo zapowiedziało premierę dwóch kolejnych części jeszcze w tym samym roku! Niestety z przyczyn finansowych słowa nie stały się czynami, ale… Ale trzeba przyznać, że Aneta pozyskała dość duże grono czytelników, dodatkowo też wzbogacone garstką gavranich fanów…


Jak opowiadała sama Aneta, wszystko zaczęło się od Coperniconu, Tesski i szorciaka. Jak skończyło, to skończyło na opowiadaniu, ebooku i Gavranie. Cała ta historia jest doskonałym przykładem tego, że z kontaktów autor – fani, może wyjść wiele niesamowitych rzeczy i, jak lubi powtarzać moja mama, że jeśli się chce, to się może. Zarówno przed przeczytaniem ebooka, jak i po, wahałam się, nie wiedziałam w jaki sposób przekazać Wam moje wrażenia, żebyście zobaczyli w tym tekście moją recenzję, a nie reklamę nadmuchaną, jak ciotka Harrego rodem z „Więźnia z Azkabanu”. Widzicie, sama nie brałam czynnego udziału w tworzeniu ebooka, grafik nie rysowałam, tekstu nie pisałam.  Byłam jednak wiernym kibicem tego projektu, wszelkich poziomów jego tworzenia. Jako osoba należąca do ekipy Gavrana, cały czas trzymam kciuki za te małe dzieło, aby podbiło serca czytelników – nowych i wiekowych. Więc proponuję, żebyście po prostu poszli ze mną na kompromis i zamiast tytułować ten tekst recenzją,  nazwali go relacją, a później sami zadecydowali czy ebooka przeczytać. :)

„Wilk w owczej skórze” jest opowiadaniem łącznikowym, którego akcja ma miejsce pomiędzy „Złodziejem Dusz”, a „Bogami, którzy Muszą Być Szaleni” – drugiego tomu Heksalogii. 

Dora zmaga się z pewnymi konsekwencjami, które wynikły z wydarzeń opisanych w pierwszym tomie. Dziewczyna na stałe zamieszkała w Thornie i próbuje rozkręcić tam interes. Cóż… łatwo nie jest. Tym bardziej, że zamiast mieć nad głową Anitę -  bossa z oddziału policji, ma Romana  - Księcia Wampirów, który dyszy jej w kark. Dosłownie. 
Nasza zadziorna bohaterka dostaje zadanie odnalezienia córki wiedźmy Ziemi.  Wszystko niby banalnie proste. Dziewczyna uciekła od familii by się wyszaleć i nie uprzedziła, kiedy ma zamiar wrócić. Sprawa się jednak komplikuje, gdy Dora widzi powiązanie między młodą, gniewną latoroślą swej klientki, a trupem wysuszonym do cna.  Jak potoczą się losy Dory? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Powiem Wam szczerze, że nie lubię opowiadań solo, nie lubię ich w zbiorach.  W wielu przypadkach jest to dla mnie historia z niewykorzystaną masą potencjału na dobrą powieść.  Podobnie z akcją, jest ona dla mnie za szybka, wszystko kończy się, nim na dobre się zaczęło. Po „Wilka w owczej skórze” sięgnęłam jednak bez większego wahania, całkowicie świadoma, że jeszcze pięć tomów przygód Dory przede mną, a jak Ciocia Literatura da, to może nawet kilka opowiadań. :) Wciągnęłam się od razu, a jednocześnie też przypomniałam sobie rzeczy, które urzekły mnie w „Złodzieju Dusz”. 

Styl Anety Jadowskiej można uznać za pewnego rodzaju bajarski. Autorka ma dużą smykałkę do opisów, którymi ja, jako czytelnik, syciłam oczy, pochłaniałam je na raz.  Słowa były twórcami malowniczych obrazów w mojej głowie. Opis pomieszczenia, uliczki… Nigdy nie byłam w Toruniu, ale nie sądzę, żebym miała jakikolwiek problem z dotarciem pod wskazany adres. Nie wspominając już o dodatkach w postaci zdjęć, przedstawianych obiektów, które świetnie urozmaicały lekturę opowiadania. 

Trudno mi powstrzymać się przed stwierdzeniem, że wiele ze „Złodzieja Dusz”, trafiło do „Wilka w owczej skórze”.  Wcześniej wspomniane opisy,  dialogi, w które wkradło się dużo nietypowego poczucia humoru, dobrze wykreowane postacie oraz Thorn  - magiczny odpowiednik Torunia.  Opowiadanie łącznikowe zaabsorbowało mnie tak samo, jak pierwszy tom Heksalogii. Zaczęłam czytać ebooka, a później ze zdziwieniem odkryłam, że "już" go skończyłam. Jedyne szczęście, w nieszczęściu zbyt szybkiego ujrzenia końca opowiadania, to fakt, iż tym razem chociaż nie zarwałam sobie nocki.

Bohaterowie. Cóż… Cały czas miałam cichą nadzieję, że w opowiadaniu pojawi się Miron, ponieważ to jego najbardziej polubiłam w „Złodzieju Dusz”. Niestety moje pragnienia blisko zapoznały się z dość głęboką przepaścią, która w zamian za Pakt za Diabła, oddała w moje ręce dość interesującego Księcia Wampirów. Jego pojawienie się, stworzyło wiele interesujących scenariuszy w mojej głowie. Mam nadzieję, że będę miała szansę go spotkać, też w przyszłych częściach Heksalogii. Prym w opowiadaniu nieubłaganie wiodła Dora i nie ma co się dziwić, ponieważ jest to postać świetnie ukształtowana, wyrazista i oryginalna. Taka z krwi i kości, posiadająca swoje lęki i pragnienia, ale jednak zawsze dążąca do zamierzonego celu. Lojalna, zabawna i przyjacielska, czasami wręcz złośliwa, zawsze potrafiąca zaszpanować ciętą ripostą.

Po jękach zachwytu nad „Wilkiem w owczej skórze”, nadszedł czas na żal i rozpacz. Bowiem spojrzałam w kalendarz, który nawet nie udając, że kuli się pod moim miażdżącym spojrzeniem, daty zmienić nie chciał, a do premiery „Bogów, którzy Muszą Być Szaleni”, cały czas pozostało półtora miesiąca. Ze spotęgowaną siłą przypomniałam sobie, że bardzo, bardzo chcę przeczytać, tę  książkę… Tak więc, skoro teraz tak okropnie cierpię, czy by nie można  było uznać tego za pastwienie się autora nad czytelnikiem? ^^

Podsumowując, uważam, że „Wilk w owczej skórze” to twór zacny, godny przeczytania, obejrzenia, a nawet wydania kilku dźwięków oznajmiających, kotłujący się w czytelnikach, zachwyt. Uważam, że ludzie, nieludzie i inne stworzenia, którym do gustu przypadł „Złodziej Dusz”, nie powinni przegapić opowiadania łącznikowego. Tak, niestety efektem ubocznym jest spotęgowane pragnienie sięgnięcia po drugi tom Heksalogii, ale warto, moi Drodzy, naprawdę warto!


seria/cykl wydawniczy: Heksalogia o Wiedźmie tom 1.5
wydawnictwo: Gavran
data wydania: listopad 2012
liczba stron: 73
słowa kluczowe: urban fantasy, wampiry, wiedźmy, Dora Wilk, Aneta Jadowska
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
język: polski
typ: ebook


Opowiadanie przeczytałam dzięki portalowi Gavran.


Strona autorki:




Heksalogia o Wiedźmie:
1. Złodziej dusz [recenzja]
1,5. Wilk w owczej skórze <----
2. Bogowie muszą być szaleni
3. Zwycięzca bierze wszystko
4. Wszystko zostaje w rodzinie
5. Egzorcyzmy Teodory Wilk
6. Na wojnie nie ma niewinnych

Również może Ci się spodobać

11 nie zagryzła klawiatura

  1. Zgadzam się z każdym słowem i podpisuję obiema rękami... i nogami też na dokładkę, chociaż to drugie nie będzie takie proste :P

    Pozdrawiam i jeszcze raz serdecznie dziękuję za możliwość powrotu do Thornu! Chociaż brakowało mi tam jeszcze Mirona i byłaby istna pełnia szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  2. pozycja nie dla mnie - nic mnie do niej nie przyciąga niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słuchajcie dziewczyny!
    Byłam wczoraj w Biedronce i nie zagadniecie, co sobie kupiłam- książkę "Żelazny Cierń"!!! Za ile? Za 14,99zł!!!! Proponuję zajrzeć, bo było tam jeszcze "Dziedzictwo mroku" (i jeszcze jej druga część!), i "Córka dymu i kości" także za 14,99!!! :) I póki co jestem bardzo zadowolona z zakupu!!!
    Pozdrawiam,
      Florence ]:-D

    OdpowiedzUsuń
  4. @Upadły Anioł - oj tam... oj tam... zaczniesz i tak się wciągniesz, że nawet nie zauważysz. ;-)

    @ Tala - Cieszę się i nie ma za co. ^^
    A na Mirona jestem gotowa czekać. ;-)

    @ Florance - to super, ale bądź tak miła i nie offtopuj. Jeśli chcesz, to poświęć takiej notce post na swoim blogu, ok? :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. O! W takim razie muszę się wziąć za tą serię. :D Mnie przekonałaś( i nie martw się ciotka Harry'ego nadal jest gorsza). ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. @Sophie - no proszę, miło słyszeć, nie powiem, że nie. :-P Czytaj, czytaj, książka ciekawa, a i opowiadanie nie gorsze. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z takim uczuciem napisałaś tę recenzję, że aż mi głupio, że "Złodzieja dusz" nie czytałam :D Czym prędzej mam zamiar tę zaległość nadrobić i za ten "łącznik" się zabrać ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach ta moja ekspresyjność... :-P
      Ale się cieszę, że przynajmniej Cię zaciekawiłam. ;-)

      Usuń
  8. Można już kupić Wilka w owczej skórze ---> http://allegro.pl/show_item.php?item=2812935761

    OdpowiedzUsuń
  9. @Ruczek - Ach ta moja ekspresyjność... :-P
    Ale się cieszę, że przynajmniej Cię zaciekawiłam. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl