Płomień świecy gaszony palcami

13:09

Recenzja: "Podzieleni" Neal Shusterman

 „Podzieleni” zaintrygowali mnie już w momencie, kiedy pół roku temu, przeglądając zapowiedzi wydawnictwa, zapoznałam się z opisem tego tytułu. Chociaż trochę czasu minęło, zanim dane mi było sięgnąć po własny egzemplarz, to ciekawość wywołana w lipcu, nie opuściła mnie ani na moment. Czym prędzej rozpoczęłam swoją przygodę w antyutopijnym świecie. Czytałam, czytałam, czytałam… I choć pozornie wszystko było okej, wszystko jakoś ze sobą współgrało, nie mogłam pozbyć się przeświadczenia, że pewne rzeczy do siebie nie pasują, zgrzytają… Aż, po blisko pięćdziesięciu stronach lektury, dostałam olśnienia – fabuła książki jest po prostu bezsensowna.

Autor opowiada historię trójki dzieciaków: Connora, Risy i Leviego. Bohaterom przyszło żyć w czasach po Drugiej Wojnie Domowej, która toczyła się o prawa reprodukcyjne. Ludzkość bowiem, w ramach kompromisu, uchwaliła ustawę, doprowadzającą do pojednania obydwu stron konfliktu – osób opowiadających się za wolnym wyborem i tych przeciw aborcji. Według ustanowionej Karty Życia, ludzka egzystencja miała być bezcenna, jednakże pomiędzy 13. a 18. rokiem życia dziecka, rodzice mogliby zdecydować się na jego podzielenie, które nie byłoby uważane za śmierć, a „życie” w kilku częściach.

Po przeczytaniu opisu powieści, miałam nadzieję, że sama historia będzie chociaż w przybliżeniu tak samo fascynująca. Niestety się zawiodłam. Trudno znaleźć cokolwiek dobrego w książce, gdzie najważniejszy fundament fabuły, pozornie interesujący i genialnie zaprezentowany, to nielichy wymysł, który w realnym świecie zostałby potraktowany jak zwykła abstrakcja. Nie zrozumcie mnie źle – cały czas pamiętam, że jest to tylko fabularyzowana historia, wymyślona przez autora, ale moim zdaniem każda książka, o tematyce fantastycznej czy nie, powinna posiadać jakieś logiczne podstawy.







tłumaczenie: Łukasz Dunajski
tytuł oryginału: Unwind
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
data wydania: październik 2012
ISBN: 978-83-61386-18-6
język: polski
typ: papier



Również może Ci się spodobać

8 nie zagryzła klawiatura

  1. Świetna recenzja! Książkę mam w planach, nie najbliższych, ale jednak :D

    OdpowiedzUsuń
  2. książkę mam w odległych planach :) twoja opinie niestety nie zachęciła mnie do ich przyśpieszenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele osób polecało mi "Podzielonych", ale po Twojej recenzji myślę, że mogę ich sobie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  4. A zapowiadało się tak cudownie... Książka do mnie idzie, ale teraz to trochę się boję. :o
    Mimo wszystko recenzja świetna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja. Książka zapowiadała się całkiem , całkiem. Niestety, chyba sięgnę po nią. Bardzo fajny blog ;D i zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam, niesamowicie mi się spodobała
    teraz z niecierpliwością czekam na kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli mój "nos" do książek nadal dobrze funkcjonuje :P Od początku nie bardzo ciągło mnie do tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. @Tala - No popacz. xD
    Ale nie powiem - coś mogło z tego być. Tyle, że za bardzo nie wyszło. -.-

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl