Przeklęci i inne całkiem pospolite przypadki

19:48


„Haven” (sezon 1 - 2010)

Niekiedy zdarzają się takie dni, kiedy człowiek potrzebuje czegoś sprawdzonego. Prawdziwego. Dobrego.  Innymi razy, gdy nie ma siły nawet na zamachanie rączką i wraca do domu święcie przekonany, że życie to żart, a on chyba nie ma poczucia humoru, skoro nie rozumie pointy - potrzebuje po prostu chwili wytchnienia. Powiem Wam, że telewizja – być może ktoś mnie teraz zlinczuje – to magia. Serio. Oglądając seriale, filmy, jakiekolwiek programy telewizyjne człowiek uruchamia wirowanie w swoim umyśle. Wyłącza myślenie i całkowicie koncentruje się na przedstawianym obrazie. Odmiennie od książki, telewizor nie pozwoli ci na dowolność, na wyobraźnię. Dostajesz pod nos wymysł innego człowieka. W tym momencie fakt, że – gdy na przykład czytałaś książkę – kolor łodzi był błękitny, a nie stalowoniebieski staje się nieistotny. Masz sycić oczy gotowym produktem, a nie tworzyć go w głowie za pomocą instrukcji, którą jest książka. Powiem Wam szczerze, że to nie jest złe. Czasami człowiek potrzebuje się wyłączyć. Odseparować. 


Co innego, jeśli mówimy o jakimkolwiek dziele Stephena Kinga lub produkcie, który powstał na podstawie jego płodnego twórstwa. 

Wtedy całkowicie nie ma mowy o żadnym wyłączaniu się czy izolowaniu. Dobrze opowiedziane historie wciągają, wytrącają z równowagi, zmuszają do spojrzenia się za siebie, nawet gdy bardzo dobrze wiemy, że oprócz kilku paprotek nie stoi tam nic więcej. Oglądając pewne seriale czy filmy, widz nie koncentruje się całkowicie na przedstawianym obrazie, a na otoczeniu wokół niego. Chociaż uważnie śledzi losy bohaterów - nie przegapia żadnego kwiatka, nad którym postacie się pochylają - to jednocześnie, może nawet nieświadomie, kontroluje swój oddech, stara się strzepnąć gęsią skórkę z ramienia, czy szczelniej otulić się kocem. 

„Haven” to serial będący adaptacją książki wcześniej wspomnianego pisarza, pod tytułem „Colorado Kind”.  O ile się zorientowałam, powieść opowiada o losach młodej praktykantki, którą do zawodu dziennikarza przyuczają dwaj starsi, doświadczeni mężczyźni. Piszę zorientowałam, ponieważ jej nie czytałam. Jeszcze. Serial zaś jest historią o Audrey Parker (Emily Rose) – agentce FBI, która przybywa do małego miasteczka Haven (Przystań), aby złapać groźnego zbiega, a zamiast tego okazuje się, że miasto może odkryć przed nią wiele tajemnic na temat jej rodziny i przeszłości. Postanawia więc zostać i pomóc funkcjonariuszom policji w nadchodzących Kłopotach.

Zdumiewające, jak wiele nieprawdopodobnych historii może stworzyć jedna osoba, w prawie każdej z nich umiejscawiając akcję w jednym stanie, najprawdopodobniej blisko pewnego dziwnego miasta, którego nazwa posiada tylko pięć liter, a wywołuje dreszcz strachu w czytelnikach, którzy przeczytali np. „To”. Haven bowiem to niewielkie miasteczko w stanie Maine, położone niedaleko Derry. Jest to miejsce, gdzie prawie każdy każdego zna, a plotka jest szybsza od niejednego odrzutowca. Z pozoru normalni i pospolici mieszkańcy mają jednak swoje sekrety, problemy. Niektórzy z nich posiadają wyjątkowe umiejętności, a pewne legendy to nie tylko bajki, czytane przez zmęczonych rodziców, nie wiedzących jak jeszcze mogą postraszyć swoje niereformowalne pociechy. Widzicie, czasami w plotce jest więcej prawdy niż w raporcie policyjnym…

Audrey Parker to  silna kobieta z ambicjami, troszkę zagubiona w życiu, ale raczej nie należąca do grona żyjących swoimi marzeniami. Stąpająca twardo po ziemi, widzi dokładnie to, co ma przed nosem, a nie to, co chciałaby widzieć. Osierocona w dzieciństwie, tak naprawdę już dawno temu zaniechała poszukiwań jakiejkolwiek rodziny. Agentka FBI w wykonaniu Emily Rose, której nie miałam przyjemności oglądać w żadnej innej produkcji, jest osobą szczerą, prawdziwą, bystrą i sprytną. Już od pierwszego odcinka polubiłam główną bohaterkę serialu i nie sądzę, żeby miało się to zmienić. Jej przeciwieństwem jest funkcjonariusz  Nathan Wuornos – cichy, milczący i nieodczuwający bólu. Dosłownie. 

Fabuła wciągała mnie w swe sidła stopniowo, ale skłamałabym, gdybym oświadczyła, że tego nie czułam. Najpierw był jeden odcinek dziennie, później dwa, a kiedy okazało się, że najbliższe 24h nie zapowiadają się na dzień dobroci dla Blair, a raczej jej wrogów, duetu Kasz Lu i Kat Aru, dziewczyna spasowała i bez migania się, skończyła zabawę z sezonem.


Przy żadnym z odcinków „Haven” nie odczuwałam znużenia czy zmęczenia. Każdy z nich był porządnie przygotowanym, interesującym i absorbującym materiałem, który jednocześnie też wprowadzał nutkę zafascynowania, a zamiast zmniejszać – powiększał zagadkę, tworzącą główny wątek fabuły. Rzeczą, która niezmiernie mi się spodobała, było wprowadzenie ciekawych i zapadających w pamięć postaci, powracających w późniejszych odsłonach sezonu. Ostatni odcinek był wisienką na torcie, która kusiła bardziej niż kolejna półka do odkurzenia czy talerze do umycia, więc niewiele robiąc sobie z czekających, porządkowych zobowiązań, po prostu wzięłam się za kolejny sezon. Nie możecie mi nic wytykać – o nie,e! Sprzątanie to zło, nikt mi nie powie, że jest inaczej!

Niezwykły klimat stanowiło samo miejsce akcji. Przygnębiające, charakteryzowane na leciutko przerażające i tajemnicze. Miasto żyło własnym życiem i było klasą samo w sobie.  

Nie pozostaje mi nic innego, jak zabrać się także za książkę, a następną recenzję z przygody, której już wyszłam naprzeciw w kolejnym sezonie, poszerzyć także o akapit porównujący dzieło Stephena Kinga z jego adaptacją.  Warto dać się złapać „Haven” i razem z Audrey przemierzać zakamarki miasteczka, rozwiązując dziwne i nadzwyczajne sprawy, będące tam  szarą codziennością. Zamiast zapychacza, zobojętniacza i odmóżdżacza dostałam coś całkowicie innego – przez zwykły przypadek odkryłam coś naprawdę niezłego, a teraz nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Haven na mnie czekało. Gotowe by porwać kolejną ofiarę w swe przeraźliwe łapska. Cóż… Udało się mu.




Rozpoczęcie emisji: 9.07.2010 r.
Gatunek: Sci-Fi/Thriller
Stacja telewizyjna: Scifi Universal
Czas trwania: 60 minut
Sezony: Sezon 1 (odcinków: 13), Sezon 2 (odcinków: 13), Sezon 3 (odcinków: 13)
Ilość odcinków: 39
Aktualny status: w emisji
Główni aktorzy: Emily Rose, Lucas Bryant, Eric Balfour
Scenarzyści: Jim Dunn, Sam Ernst,



Również może Ci się spodobać

8 nie zagryzła klawiatura

  1. W sumie czemu nie :D Może warto zacząĆ oglądać jakiś nowy serial :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zainteresowana! :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie skończyłam oglądać jeden serial, więc z chęcią zabiorę się za kolejny :) Znajdę chwilkę i obejrzę pierwszy odcinek tego serialu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się bardzo, że Was zachęciłam. :3
    Tym bardziej, że zauważyłam, iż serial nie cieszy się zbyt dużym gronem fanów, albo chociaż ja na nie nie trafiłam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednym słowem: dzięki. Wszystkie moje seriale jakby zapadły się pod ziemię, kiedy mam wolne wydaję mi się, że odcinki wychodzą co cztery tygodnie i nie mam czego oglądać. Spróbuję z "Haven". Jak mi się nie spodoba to i tak czas mi minie i może wyjdzie coś na co czekam. xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo. :)
      Próbuj, próbuj!

      Usuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl