Deser do obiadu, czyli nadprogramowo i obowiązkowo

15:34


Jak wspominałam we wcześniejszym wpisie – uwielbiam serię Felix Net i Nika, popełnioną przez Rafała Kosika. Są to moje ulubione młodzieżówki, do których chętnie wracam. Dla tych powieści potrafiłabym stanąć na środku chodnika i zacząć je polecać obcym ludziom przechodzącym obok. Nic więc dziwnego, że po Nadprogramowe historie sięgnęłam pełna entuzjazmu i - nie zważając na czekające obowiązki – zatonęłam w lekturze.


Cała seria przygód nastoletnich, polskich gimnazjalistów liczy już dziesięć części. Ostatnio wydane Nadprogramowe historie można by było określić jako dodatek do ulubionej gry, ponieważ są to opowiadania powiązane z większością wcześniej wydanych historii. Czytając najnowszą książkę Rafała Kosika, czytelnik przeżywa tak naprawdę niesamowitą podróż, przypominając sobie poszczególne wydarzenia opisane w poprzednich tomach. Autor udowadnia tutaj też, że krótka forma nie jest mu obca i potrafi sprawnie się nią posługiwać.

Czy w takim razie dany zbiór opowiadań jest kierowany tylko dla stałych czytelników FNiN?

Otóż nie do końca. Nadprogramowe historie mogą być także dobrym pretekstem do rozpoczęcia swojej przygody z trójką gimnazjalistów. Wciągnięcie się w akcję nie sprawia problemów, a, chociaż opowiadania są powiązane z wydarzeniami opisywanymi w innych powieściach, czytelnik nie znajdzie tam zbyt wielkich spoilerów właśnie z tych książek. Dla fanów cyklu jest to spotkanie z dobrymi przyjaciółmi, powracającymi z długich wakacji. Opowiadania są zróżnicowane – pisarz przedstawia perypetie nastolatków zmuszonych do udziału w projekcie szkolnym, by potem przerzucić ich do alternatywnej rzeczywistości, a następnie skoczyć z nimi w przyszłość. Bohaterowie zmagają się także z własnymi snami, a nawet poszukują wyjścia z muzeum.

Podobnie jak w innych powieściach, i tutaj postaci przedstawiane przez autora są raczej naszkicowane, a nie nakreślone grubą kreską. Felix Net i Nika, to bohaterowie pozbawieni wad, wyidealizowani, którzy – tak samo, jak ich znajomi – są obdarowani kilkoma charakterystycznymi cechami, nieobcymi zwykłemu czytelnikowi. Już od dawna zastanawiałam się nad użyciem tego zabiegu przez autora i muszę przyznać, iż jest to bardzo sprytne wyjście. W ten sposób czytelnik dostaje postać, z którą szybko może się utożsamić, tak jakby był to rysunek i kredki – tylko od nas zależy, jakich kolorów użyjemy.

W Nadprogramowych historiach tradycyjnie zostaniemy uraczeni kwestiami edukacyjnymi, przeplatanymi to tu, to tam, oraz oryginalnym poczuciem humoru autora, przejawiającym się nie tylko w zabawnych sytuacjach lecz także interesujących dialogach i opisach.

Kończąc lekturę zbioru opowiadań, moja radość z trzymania tej książki była także zabarwiona słabą nutką goryczy, która wynikała z chęci zapoznania się z nową, pełnowymiarową historią, opowiadającą o  przygodach moich ulubionych gimnazjalistów. Mam nadzieję, że Rafał Kosik już niedługo uraczy swoich czytelników taką powieścią, a dzisiaj – stojąc tu z megafonem i krzycząc ile sił w płucach – gorąco dopinguję każdą jednostkę czytającą ten tekst, aby sięgnęła po Nadprogramowe historie i zmierzyła się z piórem pisarza, który swoimi książkami wnosi ogromny wkład w polską literaturę młodzieżową.




autor: Rafał Kosik
tytuł oryginału: Felix, Net i Nika oraz Nadprogramowe Historie
wydawnictwo: Powergraph
data wydania: 17 kwietnia 2013
ISBN: 9788361187783
kategoria: literatura młodzieżowa/ science-fiction
język: polski
typ: papier




Nutka na dziś: 



Również może Ci się spodobać

1 nie zagryzła klawiatura

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl