Czarna zasłona magii Londynu

12:50

Na premierę Ryzykownego układu (wcześniej znanego też jako Uliczna magia) wydawnictwo Jaguar kazało czytelnikom czekać dość długo. Wcześniej światło dzienne ujrzała pierwsza część trylogii dla młodzieży, spisana piórem tej samej autorki. W duchu mając nadzieję na coś lepszego, mocniejszego i bardziej wstrząsającego, czekałam na premierę serii Czarny Londyn z utęsknieniem. Wreszcie w lipcu tego roku wydawnictwo opublikowało dwie części jednocześnie. 

Czy była to dobra inwestycja?

Po lekturze Ryzykownego układu okazuje się, że bardzo. Dlaczego? Otóż lektura tej książki zleciała mi w rekordowym wręcz tempie, a mały, brzydki pasożyt wewnątrz mnie, w momencie kiedy odłożyłam powieść, zaczął krzyczeć: „Więcej, więcej!”. Już od dawna nie trzymałam w rękach pozycji, która nie byłaby kontynuacją jakiegoś z moich ulubionych cykli, tylko początkiem czegoś nowego, a potrafiłaby uderzyć we wszystkie moje czułe punkty, sekretne słabości, które czynią powieść moją ulubioną. 

Pierwszy tom cyklu Czarny London jest nie tylko interesującym Urban fantasy z dość porządnym wątkiem detektywistycznym lecz także książką z świetnie przedstawionymi bohaterami, posiadającymi swoje słabsze i mocniejsze strony. Zaś rzeczą, która najbardziej mnie urzekła w tym tomie był sposób, w jaki autorka przedstawiła i sam Londyn, i tę jego mroczną, czarną, niebezpieczną część. Miejsce, gdzie chowają się wszelkie magiczne istoty, potwory rodem z horroru klasy B i sennych koszmarów. 

W protagonistce czytelnik może odnaleźć silną kobietę. Pete, ponieważ tak ona ma na imię, poszła śladami ojca i została inspektorem w Scotland Yardzie. Sukces osiągnęła wyłącznie ciężką pracą, rezygnując z wszelkiego życia osobistego. Przez to jest młodą kobietą pozbawioną dobrych kontaktów z rodziną, bez przyjaciół, bez chłopaka. Kobieta od wielu lat stara się walczyć z koszmarem, w którym brała udział kilkanaście lat temu. Racjonalizuje każdą część swojego życia. Wszelkie wysiłki spełzają na niczym, gdy Pete ponownie spotyka Jacka, swą dawną miłość. Okazuje się bowiem, że mężczyzna jest kluczem do rozwiązania sprawy, nad którą pracuje dziewczyna.

A jeszcze nic nie stanęło na drodze Pete, by ta nie mogła w pełni wykonać swej pracy.

Dlatego też Jack staje się łącznikiem Pete z przeszłością. Łącznikiem, a jednocześnie też dowodem rzeczy, których zracjonalizować nie można. Od tej pory protagonistka doświadcza coraz to więcej magii w swoim życiu. Wielu rzeczy dowiaduje się nie tylko o świecie, w którym żyje, lecz  także o sobie samej.

Jedynym rozczarowującym elementem w powieści, był fakt że magiczne rozpoznanie, prowadzone przez Pete, przesłoniło w pewnym momencie samą zagadkę. Ta tajemnicza, fascynująca część Londynu  z sukcesem przyćmiła wątek detektywistyczny. Co w zasadzie nie było dla mnie zaskakujące, ponieważ to właśnie świat przedstawiony, a także wykreowani w nim bohaterowie, byli najmocniejszym atutem całej historii.

Zatem Ryzykowny układ na pewno nie jest ryzykownym zakupem, a raczej jedną z tych powieści, do której z ogromną chęcią zawsze się wraca. Sama nie mogłam się już powstrzymać, więc zaopatrzyłam się w kontynuację i właśnie jestem w trakcie czytania. Mam nadzieję, że kolejne tomy będą wychodzić szybciej niż te pierwsze. :)

Autor: Kaitlin Citeredge
tytuł: Ryzykowny układ
tłumaczenie: Tomasz Illg
tytuł oryginału: Street Magic. A Black London Novel
seria/cykl wydawniczy: Black London tom 1
wydawnictwo: Jaguar
data wydania: 30 lipca 2013
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
język: polski
typ: papier

Również może Ci się spodobać

11 nie zagryzła klawiatura

  1. Czekałam z niecierpliwością na tę pozycję, więc cieszę się, że przypadła ona Tobie do gustu. Już nie mogę się doczekać aż będę miała możliwość przeczytania jej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza recenzja tej książki, na jaką trafiłam i bardzo zachęcająca. Liczę, że niebawem sięgnę po tą serię, bo intryguje mnie ona od dłuższego czasu, a przynajmniej teraz wiem, że mogę ze spokojnym sumieniem po książkę siegnąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie nigdzie nie widziałam jeszcze żadnych recenzji, co dziwne, bo premiera już kilka tygodni temu była...

      Usuń
  4. Myślę, że kiedyś się na nią pokuszę. Widzę, że moje klimaty, więc powinna mi się spodobać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Urban Fantasy *_* Coś dla mnie! Czaję się na tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, ja też mam niemałą słabość do uf. ^^

      Usuń
  6. Urban fantasy ma w sobie to coś ;) Jeszcze nie miałam okazji przeczytać dużo tego typu książek, ale może będzie okazja ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany! Kobieto! Ty to umiesz podnieść ciśnienie :P Jak ja teraz wytrzymam do momentu w którym książka wpadnie w moje ręce?? Już i tak byłam jej cholernie ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl