„Życie sieroty pełne jest smutku”

15:53

Głos jest to opowiadanie, które miało początkowo powitać swych czytelników jako wersja elektroniczna. Ci jednak, zainteresowani poszerzeniem swej papierowej kolekcji o to małe cudo, wyprosili u wydawcy publikację w formie książki. Tak też na świat właśnie przyszedł Głos książka prawie stu stronicowa, gdzie tytułowe opowiadanie zajmuje tylko połowę tego miejsca, a reszta to dwa pierwsze rozdziały kolejnej powieści Anne Bishop, Pisane szkarłatem

Co niektórzy mogliby się zastanawiać czy warto nabywać tak chudą książkę, której zawartość kończy się na jednej noweli i dwóch promocyjnych rozdziałach innej powieści. Fani Anne Bishop nie mięli zaś żadnych zastrzeżeń…

Głos to historia osadzona w uniwersum Efemery. Opowiada historię pewnej dziewczynki, żyjącej w małej, nieznanej wsi, gdzie za każdym razem, gdy ktoś się smuci, przynosi własnoręcznie wykonane, smutkowe ciasteczko niemej sierocie zwanej Głosem, skazanej na opiekę całej wioski.  Opowiadanie jest jednak poprowadzone z punktu widzenia dziewczynki zamieszkującej wioskę wraz z rodziną. Jest ona bowiem jedyną osobą, która czuje, iż wokół niej dzieje się coś złego, nienaturalnego. 

Czytając powieści Anne Bishop nietrudno zauważyć, że jednym z ważniejszych wątków, prowadzonych przez autorkę, jest romans pomiędzy bohaterami. Być może nie pełni on najważniejszej roli, ale zwykle wpływa na akcję, a czasami może być też powodem czy przyczyną opisywanych wydarzeń. W najnowszej nowelce pisarki nie znajdziemy takiego motywu. Głos to przede wszystkim pełna smutku, żalu i krzywd historia o tym, co dla ludzi powinno być ważne. Historia poszukiwania własnego miejsca, spokoju, a także w pewien sposób umiejętności wyrażenia własnego zdania i obronienia go. 

Na próżno możemy szukać w tej nowelce pragnienia zemsty, chęci zmienienia rzeczywistości na lepszą. Główna bohaterka nie sprzeciwia się mieszkańcom swojej rodzinnej wioski wprost, szukając zrozumienia i poprawy. Ona przede wszystkim ratuje tych, którym może pomóc, ze sobą samą włącznie. Nie zbawia świata, a pomaga kilku jej najbliższym istotom. Działa lokalnie, a nie globalnie. Być może nie zmienia sytuacji panującej w jej wiosce, a więc nie staje na drodze przyczyny krzywd wyrządzanych sierotom. Nie zbawia całe wioski, a ratuje kilka żyć. Ktoś mógłby powiedzieć, że tak naprawdę ta dziewczyna robi niewiele, ale czy na pewno? Czy zmienienie życia tym czterem osobom może być uznane za „nic”? 

Dlaczego w ogóle o tym piszę. Otóż chcę podkreślić, że Anne Bishop w swoim opowiadaniu, jako protagonistkę przedstawia nam niewinną, pełną żalu i cierpienia dziewczynkę, która tak naprawdę niczym się nie wyróżnia. Niczym, oprócz faktu dostrzegania czyjegoś cierpienia. Nie jest ona osobą silną, pewną siebie i swoich poczynań. Choć stanowcza w podejmowanych decyzjach, stała w swoich wyborach, jest ona przede wszystkim osobą opuszczającą jedyne znane jej miejsce dla wielkiego świata, poszukując w nim lepszego życia dla siebie i swoich przyjaciół.  

Nieważne czy jesteście stałymi czytelnikami prozy pani Bishop, sądzę że powinniście sięgnąć po Głos. Jest to opowiadanie posiadające wiele czynników nie tylko zachęcających do zapoznania się z resztą twórczości tej autorki, ale także pokazujących, że pisarka wyśmienicie potrafi się sprawdzić w krótkiej formie, zawierając w niej interesującą historię, a także głębsze znaczenie. 


tytuł: Głos
autor: Anne Bishop
seria/cykl wydawniczy: Efemera
wydawnictwo: Initium
data wydania: lipiec 2013 (data przybliżona)
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
język: polski
typ: papier

Również może Ci się spodobać

5 nie zagryzła klawiatura

  1. Bishop to jedna z tych autorek, które można czytać w ciemno

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że w końcu zapoznam się z twórczością pani Bishop :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka już jestem, że nie przepadam za opowiadaniami (za krótkie, żeby się wciągnąć!), ale skoro dla Cassandry Clare się przełamałam, to dla Bishop też mogę. Tylko najpierw przeczytam jakąś jej "pełnometrażową" książkę :)

    Przy okazji, zapraszam na nową recenzję ;)
    http://marcepankowy-swiat-ksiazek.blogspot.com/2013/11/gra-o-wszystko.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba pierwszy raz nie bardzo wiem co mam napisać :P Świetna recenzja, która popchnęła mnie do tego aby od razu ściągnąć "Głos" z półki i zabrać się za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się bardzo. :)
      Sama wcześniej nie miałam zbyt entuzjastycznych spotkań z Bishop i to właśnie po "Głosie" stwierdziłam, że źle by było, gdybym zraziła się do tej pisarki całkowicie.

      Usuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl