"Na wczoraj", czyli "dziś" wszystko może się zmienić...

14:17

Źródło


Na wczoraj przydzielono do grupy powieści młodzieżowych. Blair już od dawna próbuje zwalczać automatyczny odruch sięgania po takie tytuły. Dlaczego? Ponieważ z książki na książkę nie potrafi znaleźć w tej grupie żadnej interesującej i wciągającej ją pozycji. Odruch ten jednakowoż nie zawsze jest dla niej łatwy do zwalczenia, więc od czasu do czasu, gdy coś wpadnie w łapki...


To Blair nie potrafi się powstrzymać. Podobnie było z książką Jerzego A. Wlazło. Na wczoraj określiłaby raczej jako pozycję zaliczającą się do literatury dziecięcej, a nie młodzieżowej. Chociaż może to tylko i wyłącznie dlatego, że Blair uważa, iż teraz młodzież inne książki czyta. Całkowicie inne, a szkoda, bo czasem można trafić na coś tak wartościowego, jak Na wczoraj. Najnowsza pozycja autora opowiada o przygodach małego Jerzyka, który w jednym momencie jest zwykłym chłopcem z masą problemów, jakie zaprzątają młodych chłopców, a w następnym okazuje się kimś najbardziej wyjątkowym w grupie ludzi wyjątkowych. 

Uczynienie z protagonisty człowieka, który nie tylko dowiaduje się, że należy do osób, jakie potrafią o wiele więcej, a także że sam potrafi o wiele więcej od osób, które potrafią o wiele więcej, to motyw często spotykany w książkach i chętnie używany przez pisarzy. Dzięki niemu na głowie głównego bohatera nagle pojawia się  o wiele więcej problemów niż na głowach postaci pobocznych, a akcja rozkręca się z prędkością supernowy. Ważnym jest jednak, żeby nie przesadzić. Z przesadzania wychodzą bowiem same merysuizmy.  

Nie przesadzanie wyszło Jerzemu A, Wlazło znakomicie. Nastoletni Jerzyk to chłopak zagubiony, inteligenty, a także sprytny. Początkowe rozdziały pokazują bardzo wyraźnie jego relacje z rodzicami, bliższą rodziną czy znajomymi. Ukazują jak wielki wpływ na osądy młodego chłopaka mają opinie ciotki czy zasady nałożone przez ojca. Postacie drugoplanowe zaś rozwijają się ze strony na stronę na oczach czytelników. W pewnym momencie intryga popycha intrygę, a odbiorca treści zaczyna się zastanawiać kto tak naprawdę jest w tej powieści czarnym charakterem. Czy wszyscy są tymi, za których się podają? 

Jak wielką rolę w całej historii ma do odegrania Jerzyk?

Pisarz w bardzo interesujący sposób przedstawia motyw podróży w czasie. Chociaż nie jest on obcy w literaturze, w zależności od książki poruszany jest w różnorodny sposób. Jerzy A. Wlazło podszedł do tego tematu po swojemu, dzięki czemu Blair z miejsca zaczęła się interesować tym motywem i przeczytała powieść chociażby po to, aby dowiedzieć się, jak to całe podróżowanie funkcjonuje. 

Już od pierwszych stron czytelnika atakuje "dziecinność".  Jerzyk to w końcu przecież młody chłopczyk, a biorąc pod uwagę, że historia jest przedstawiana z jego punktu widzenia, autor zebrał ode mnie kilka plusów za pewne naznaczenie opisów świata przedstawionego, wydarzeń i postaci pobocznych, jakie stają na drodze głównego bohatera, oczami dziecka. Miejscami opisy są naiwne, miejscami zbieżne z tym, jak mógłby to odebrać czytelnik, jednak zawsze potrafią wzbudzić ciekawość spostrzegawczością i odmiennością. Dzieci przecież wiele rzeczy widzą i rozumieją inaczej niż dorośli, prawda?

Chociaż Blair poleciłaby Na wczoraj przede wszystkim dzieciom i tej młodszej młodzieży, prawdą jest, że książkę Jerzego. A Wlazło może przeczytać także dorosły odbiorca. Jest to bowiem bardzo wciągająca przygodówka z dobrze poprowadzonym wątkiem fantastycznym oraz jeszcze fantastyczniejszymi opisami Radomia. :)

Na wczoraj to powieść pokazująca, że warto od czasu do czasu ulec mocy przyciągania powieści dziecięcych i młodzieżowych, ponieważ nawet w stosie mułu znajdzie się perełka. 









tytuł: Na wczoraj
autor: Jerzy A. Wlazło
wydawnictwo: koobe
data wydania: 12 września 2013
ISBN: 9788393625383
kategoria: przygodowa
język: polski
typ: ebook

Również może Ci się spodobać

0 nie zagryzła klawiatura

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl