"Odpuść moje grzechy"

09:18



Źródło



W życiu Blair już tak jest, że dziewczyna lubi różnorodność. Raz się pośmiać; raz popłakać; raz podstawami jej małego światka potrząsnąć. Kiedyś poszła z koleżanką na film plasujący się w trzeciej z wymienionych kategorii. Problem z tym, że nie wiedziała, iż to będzie właśnie ta kategoria. Pojęcia najmniejszego nie miała! Poszła na Polowanie, ponieważ chciała pewną twarz na kinowym ekranie pooglądać. Tak fakt, faktem, to była wina jej przyjaciółki. O! To ona ją namówiła. Ale Blair zganiać na nią nie będzie, o nie! Nie tylko dlatego, że cały czas chce mieć przyjaciółkę, a ona na wizji dobrze się nie czuje. Głównym argumentem jest tutaj fakt, że poszła do kina, żeby sprawdzić, jak w innej roli sprawdzi się Mads Mikkelsen, a zafundowała sobie seans głęboko poruszający, refleksyjny, a także przedstawiający temat ważny, realny i… aktualny. 



Zaczęło się dość niewinnie. Pierwsze sceny filmu pokazują widzowi mają mieścinę, w której prawie każdy każdego zna. Główny bohater jest najlepszym pracownikiem mieszczącego się tam przedszkola, mało tego!, Lucas to także ulubieniec swoich podopiecznych. Mężczyzna rozwiedziony, ojciec, przyjaciel. Jego cały świat kończy się, gdy „zakochana” w nim pięciolatka –  także córka jego najlepszego przyjaciela – pozwala sobie na jedno, właściwie to nawet niewinne kłamstwo. Napisałam „nawet”, ponieważ z biegiem wydarzeń i rozwojem akcji zmienia ono życie Lucasa w piekło.



A także pozostawia konsekwencje, które za bohaterem „Polowania”, będą się ciągnąć przez całe życie…


Już od jakiegoś czasu dumna właścicielka bloga zastanawiała się, jak wam napisać o tym filmie. Raz, że troszkę wstyd było się przyznać do prawdziwego powodu pójścia do kina (chociaż istnieją ważniejsze problemy w jej świecie. Na przykład koszenie trawnika.); dwa, że temat trudny – tematy trudne porusza się delikatnie, a ta blogerka potrafi poruszać delikatne tematy tak samo, jak słoń potrafi pracować w składzie porcelany; trzy, że … Hmm…


Po prawdzie dwa wyższe wystarczą.


Z problemami najlepiej radzić sobie po kolei – strategicznie – a nie zrzucając sobie wszystko na  głowę w jednej chwili – rada dobra, a że Blair czasami nawet ze swoich rad korzysta…


Blogerka poszła do kina, aby podziwiać Madsa Mikkelsena, a więc swoje wywody od gry aktorskiej zacznie. Gra aktorska w filmie była dobra, bynajmniej!, powiedziałaby nawet, że bardzo dobra! Mads w roli Lucasa wypadł znakomicie. Widz oswaja się z tą postacią bardzo powoli. Najpierw reżyser przedstawia jego środowisko naturalne więzi rodzinne czy relacje z przyjaciółmi. Lucas, jako mężczyzna oddany swej pracy i sympatyczny, potrafi ująć widza oraz zdobyć jego niemałą sympatię. Wtedy zostaje zrzucona bomba – oskarżenia małoletniej dziewczynki, której uczucia zostały zranione. 


"Przecież dziecko nie mogło by kłamać" – te słowa w filmie padają wielokrotnie. 

Thomas Vinterberg, pokazuje jednak, że nie zawsze prawda jest łatwa. Pokazuje też, jak dalekie potrafią być uprzedzenia ludzi, jak daleko człowiek potrafi się posunąć, gdy czuje, że bliscy mu ludzie są zagrożeni. Główny bohater od momentu „niewinnego kłamstwa” zaczyna doświadczać coraz to nieprzyjemniejszych sytuacji. Opuszczają go najbliżsi, przyjaciele. Wzburzeni mieszkańcy miasteczka i rodzice dzieci, które uczęszczają do przedszkola, zaczynają brać sprawy w swoje ręce. Z dnia na dzień Lucas z ulubieńca i przyjaciela staje się wyobcowanym i niechcianym outsiderem, wytykanym palcami przez resztę społeczeństwa. 


Polowanie porusza trudny temat ostracyzmu, niezrozumienia i pokazuje, jak jeden incydent jest w stanie zmienić nie do poznania całe życie człowieka. Przedstawiony przez Thomasa Vinterberga film porusza widza głęboko, ukazuje ludzką nienawiść, mściwość. Jedną z bardziej zadziwiających rzeczy, które zostały tam ukazane, jest okrucieństwo, do jakiego ludzie dopuszczają się ze zbyt wielką łatwością. 


 

gatunek: Dramat

produkcja: Dania

premiera: 15 marca 2013 (Polska) 20 maja 2012 (świat)

reżyseria: Thomas Vinterberg

scenariusz: Thomas Vinterberg; Tobias Lindholm

Również może Ci się spodobać

2 nie zagryzła klawiatura

  1. Zastanawiałam się kiedyś nad tym filmem, ale tematyka jest na tyle ciężka, że na razie nie miałam na niego ochoty. Ale jest na mojej liście "do zobaczenia", więc prędzej czy później go obejrzę.
    A twój powód pójścia do kina jest dla mnie najnormalniejszy na świecie :) Ja z takiego samego zaczęłam oglądać Draculę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dracula" też jest na mojej liście. :)
    A do swojej argumentacji już dawno przywykłam. Trudno byłoby nie, skoro nie planuję jej na razie zmieniać. xD

    Tematyka filmu faktycznie jest ciężka, za to dobrze przedstawiona, więc seans się nie dłuży.

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl