Blair podsumowuje, czyli lepiej poszukaj streszczenia

22:23

Podsumowanie.

Właściwie każdy moment na sporządzenie podsumowania działalności bloga, to dobry moment. Dzisiaj, bo kończy się pierwszy dzień nowego roku, jutro bo jeszcze nie ma śniegu; za trzy miesiące bo wiosna, albo za cztery, bo waszej ukochanej blogerce wybije pełnoletniość. Niby żaden problem, gdy patrzy się na to z tej strony. Problem jednak jest, kiedy takich rzeczy się nie lubi, a Blair jak najbardziej do kręgu nielubiących się zalicza.

Wtedy każdy moment, to zły moment.

Dlaczego więc dzisiaj czytacie właśnie o wszystkim i o niczym? Ponieważ pierwsze postanowienie panującej tu Imperatorki to pisanie -  tak często, jak to możliwe, a może nawet i częściej. Nawet takie o niczym. Dlatego też Palce stukają w klawiaturę, Umysł stara się je wyprzedzać z płonną nadzieją, że może jak mu się w końcu uda, to rozkaże tym Palcom napisać coś bardziej wartościowego lub przynajmniej zabawnego. Czy to jego wina, że to właśnie wszystkie Palce są pozbawione humoru, a Umysł akurat dzisiaj ma fajrant, bo po dość intensywnym świętowaniu, dano mu odpocząć jedynie trzy godziny?

Źródło

Zgodnie z 3. zasadą Kodeksu Blair - każda okazja na podziwianie obrazka z obliczem Jensena, to dobra okazja!

Na Blairowskim blogu jakichkolwiek zmian można by było ze świecą szukać, a nawet – przy oszukiwaniu – ta nielegalna latarka też by nie pomogła. Szablon się oczywiście nie liczy. Nie liczy się, bo to dla blogerki nic na tyle istotnego, co przyciągnęłoby tłumy do jej małego kącika chwały; nic na tyle interesującego by porywać tym czytelników. W zasadzie Nocny Cień jest całkowitym przeciwieństwem życia szanownej blogerki, które w tym momencie przypomina starannie mieszane ciasto przez nadgorliwego kucharza (piekarza?) – człowieka po prostu nie znającego definicji słowa STOP.

Niestety przez ten mały fakt, że ktoś mieszał w przestrzeni życiowej Blair, Blair jakoś nie miała sił na tworzenie w równoległym wymiarze, gdzież to egzystuje mała -  niestety cały czas nie tak piękna i rozpoznawalna, jakby tego stworzycielka oczekiwała -  istotka z nazwą Nocny Cień.  

Źródło

Co ani troszkę nie zmieniło faktu, że szanowna blogerka przez te dwanaście miesięcy zdążyła przeczytać stooosy książek (razem 203 powieści); obejrzeć miliardy kadrów (Blair nie wie na ile filmów to się złoży. I poprawnie, bo źle by z nią było, gdyby wiedziała…), a przez swój umysł przepuścić niezliczoną ilość filozoficznych myśli, które do dnia dzisiejszego - dzięki ci borze szumiący! - nie ujrzały światła dziennego. Dlatego też – podobnie, jak to było w ubiegłym roku – rozdamy kilka statuetek. :)

Biorąc pod uwagę, że bezkompromisowo Najlepszą Książką Wydaną w 2013r. zostałaby nowa Kate, czyli Magic Rises, blogerka miała niemały kłopot. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - na premierę tego tytułu w oryginale czekała ponad rok - wytrwale, niecierpliwie i rozpaczliwie - wiedząc, że nie da rady warować - jak pies przy pełnej misce, czekając na drugą - do polskiej premiery. Warto jednak wspomnieć, że Blair ostatnio czyta dużo w języku angielskim dlatego też znalazła sposób na ten twardy orzech do zgryzienia. Przepołowiła go!


Najlepsza Książka Obcojęzyczna Wydana w  Roku 2013

Źródło



Najlepsza Książka Wydana w Polsce w  Roku 2013

Źródło

WYJAŚNIENIE


Największe oczekiwanie Roku 2013

Źródło
Co tu dużo tłumaczyć? Blogerka czekała na premierę tego filmu bity rok. Czuła się prawie tak, jak za czasów Harrego Pottera, kiedy nie mogła się doczekać premiery następnej części. :) Dlatego też Hobbit wygrywa w tych zawodach dotaczając się na miejsce z wieloma żalami Blair, które powstały przy oglądaniu filmu.


Odkrycie roku 2013

Źródło

I OCZYWIŚCIE WYJAŚNIENIE :)
Jak zapewne zauważyliście, wśród statuetek same Oskary - bez Złotych Malin. Jakoś tak Blogerka nie potrafiła wysilić się dziś na  pseudo - hejt. A poza tym nie mogła się też doczekać, aż dobije do Odkrycia Roku 2013 i wstawi wspaniałe zdjęcie Sherlocka. :) O tak...
Mówienie o odkryciach sprawia jej najwięcej przyjemności!

_______________________________
* Tak, to była reklama podprogowa. ^^

Również może Ci się spodobać

7 nie zagryzła klawiatura

  1. W końcu obejrzałam Sherlocka i... jestem REWELACYJNY! A przy Hobbicie żadnych żalów nie miałam, urzekła mnie zarówno pierwsza jak i druga część. A jako, że nie da się sfilmować tak krótkiej książki 3 filmami, uznałam już dawno, że nijak się mają do tego co napisał Tolkien i nie zwracam na to najmniejszej uwagi :)
    Ps. Kocham 3 zasadę Kodeksu Blair <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromnie się cieszę, że Sherlock ci się podoba. <3
    http://ih1.redbubble.net/image.11329135.9838/flat,550x550,075,f.jpg
    Dziś nadszedł czas na 1. odcinek 3. sezonu - drżę z oczekiwania! :)

    A co do "Hobbita", to podobnie, jak ty podążam za umiejętnościami Petera Jacksona. Po seansie byłam jedynie rozczarowana zwiększeniem się wątków pobocznych, które wchodzą w paradę Bilbo. :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak się nie pochoruję, to być może jutro się wybiorę na Hobbita, jej! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że nie jestem sam w tym nielubieniu podsumowań i zmienianiu bloga : )

    I miło widzieć, że nie tylko ja czekałem na "Magic Rise" jak na zbawienie : ) Mam na półeczce, stoi dumnie obok "Gunmetal Magic" : ) Teraz, jeżeli dobrze rozumiem, czekamy na "Magic Breaks" ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Idź, idż! A potem napisz mi co sądzisz o rudowłosych elfkach z łukami, krasnoludach, którzy dostają strzałą w kolano i Wielkim Złym, który nawet nie powinien występować w tym filmie. :-P

    OdpowiedzUsuń
  6. No ba! :)
    Już się nie mogę doczekać! Podobno "Magic Breaks" będzie punktem zwrotnym całej historii, a następne trzy (ma być 10. tomów Kate) będą opowiadać o zmianach, które napadły na główną bohaterkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Rise" pomimo tego, że wyrzucił fabułę aż do europy, to jasno pokazał, że zmierz ona do decydującego punktu. Trochę się tego boję - Ronald jest już tak otoczony legendami, że nie wiem, czy to, co nam pokażą dorośnie do tych legend : ) Po tym wszystkim to już tylko Roland i otwarty konflikt między nim a Gromadą został. A może czymś nas zaskoczą? Kto wie.
    No ciekawie będzie, ciekawie : )

    OdpowiedzUsuń

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl