Przeklęci

20:26

Źródło
Felix Net i Nika oraz klątwa domu McKillianów to już trzynasta część przygód trójki nastolatków, którzy dopiero skończyli drugą klasę gimnazjum. Czy naprawdę można napisać tak dużo historii  o przygodach niesamowitych i niepospolitych przyjaciół? W momencie, kiedy czternasta część już się pisze, a pomysłów na następne Rafałowi Kosikowi nie brakuje, powinnam Wam przypomnieć, jak bardzo będziecie żałować, jeśli nie sięgniecie po najnowszą... Nie jestem jednak pewna czy powinnam. 

DWUNASTU KONKURENTÓW
Tym razem Felix, Net i Nika wyjeżdżają razem na wakacje. Oczywiście, kiedy chodzi o trio dobranych przyjaciół, wszystkie wydarzenia przed, w czasie podróży i po niej każą się zastanawiać czy nie powinniśmy się cieszyć, że takie rzeczy, to tylko w książkach.  Gdybym jednak miała przy tej konkretnej powieści użyć jednego słowa, aby ją opisać, bez zastanowienia powiedziałabym: przyjemna. Z jednej strony dostałam świetną historię, wartką akcję i zasługujący na nagrodę, zawarty w powieści humor. Z drugiej jednak nie czułam, żeby czas spędzony z Super Paczką był równie fantastyczny i pierwszorzędny, jak przy poprzednich. Możliwe, że to przez fakt, że mam za sobą dwanaście poprzednich tomów i oczekiwałam od trzynastego czegoś nowego. Kosik wydaje się jednak podążać dawno wybranymi drogami i twardo się ich trzyma. 

(NIE)PRZYJEMNE NIESPODZIANKI
Bohaterowie książek Kosika dorastają i to widać z części na część. Nowe relacje, spięcia pomiędzy starymi przyjaciółmi, lekkie zmiany w charakterze. To wszystko zaliczam oczywiście na plus - szkoda by było, żeby tak dobrze wykreowane postacie się nie rozwijały. Momentami niestety stawały się one też do bólu przerysowane (czyli bardziej niż zwykle), przez co niestety pewne przedstawiane wydarzenia były raczej komiczne zamiast zabawne. Dobrym przykładem tutaj jest Net. Chłopak zawsze był zapominalski i nietaktowny, momentami zachowywał się jak zwykła fajtłapa, ale w najnowszej powieści Kosik ukazuje go już jak naprawdę ostatnią niedorajdę, która potrafi sknocić dosłownie wszystko. Czytając powieść, miałam wrażenie, że pod tym względem autor cofa jednego z moich ulubionych bohaterów w rozwoju, zamiast pozwolić mu na postęp.  Z zaskakujących też rzeczy, Felix traci cierpliwość - pierwszy raz, o ile dobrze pamiętam i trywialnie rzecz ujmując, fochnął się imponująco. Z jednej strony zabawne było obserwowanie, jak wreszcie chłopak mówi dość, z drugiej kolejny konflikt Felix - Net, w którym Nika pełni rolę mediatora już raczej zanudzał niż wzbudzał emocje. 

NOWE MIEJSCA = NOWI WROGOWIE?
Najbardziej chyba jednak spodobało mi się przeniesienie akcji do Wielkiej Brytanii i przedstawienie kilku interesujących ciekawostek o miejscach, w których przebywali bohaterowie. Sama zagadka też była intrygująca, trochę jednak rozczarowało mnie, że i w tej książce nasza zgrana paczka nie staje naprzeciw starego wroga. W kilku pierwszych powieściach było widoczne nawiązanie do trzech trybów i sugestia, że za wszystkimi przygodami Super Paczki stoi jedna i ta sama osoba. Niestety w ostatnich książkach tego nawiązania nie widać. 

Dlatego też nie mogę się doczekać następnego spotkania z Felixem, Netem i Niką. Trzymam kciuki, żeby czternasta część ich przygód wbijała w fotel, zamiast wywoływać do obrony stare sentymenty i nie tyle trzymała poziom poprzednich części, co najzwyczajniej druzgocąco go przebijała. :) 

_________________________
PS Wciąż żyję, choć trochę poza blogowo. :) Jeśli jesteście spragnieni nowych tekstów mego autorstwa, zajrzyjcie do nowego numeru OUTRO, gdzie zrecenzowałam Jedwabnika. :)

Również może Ci się spodobać

0 nie zagryzła klawiatura

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl