Mhhrok jest we mnie, czyli The Price i Siege Perilous S05 E02-03

11:55

SPOILERS ALERT!
Źródło
Dzisiaj jeszcze Emma sprzed przemiany w zUą. Melancholijnie.

W tym tygodniu byłam trochę do tyłu z odcinkami (co baaardzo mnie cieszyło. Oglądanie seriali na bieżąco ma same wady. Same!), bo z okazji ferii pojechałam z przyjaciółką na nieplanowaną wycieczkę do Belgii (mieszkam w Niemczech, dlatego miałam ferie :). Wróciłam, obejrzałam Once i co? I serce mi krwawi. Gdzie następny odcineczek?
Mówiłam już coś o samych wadach?


Merida zza drzewa... jeszcze się nie wychyliła. Smuteczek. Z jednej strony nie za bardzo żałuję, że jej wątek nie jest rozwijany, bo najpierw chciałabym się baaardzo dowiedzieć co się wydarzyło w Camelot. Z odcinka na odcinek atmosfera się zagęszcza. Z drugiej jednak strony jestem też ciekawa, która z fanowskich teorii okaże się prawdziwa. A może żadna? Sama chwilowo obstaję przy prawie że najdziwniejszej z nich, czyli jakoby Merida miała być córką Robina i Zeleny z przyszłości. Co prawda, nikt nie wie co to miałaby być za przyszłość i dlaczego pojawiła się w tym momencie. No i w pierwszym odcinku było powiedziane, że jest księżniczką, a z Robina taki król, jak ze mnie primabalerina. No ale. Dwóch braci by miała (Henry i Roland). Tylko jakby starszych, skoro jest z przyszłości, a nie młodszych.
Dobra, ta teoria jest bez sensu.  

Byle tylko się nie okazało, że Merida to matka Rumpla. Tym razem podróżująca z przeszłości. To ta właśnie najdziwniejsza teoria we wszechświecie, z której nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. 

Źródło
Emma wygląda jak Emma i zachowuje się jak Emma, ale... Emmą nie jest?

Mhrrrok jest we mnie - Dark Swan kombinuje i manipuluje niczym najlepszy z najlepszych Mrocznych, aczkolwiek byłabym w stanie uwierzyć, że została w niej jeszcze ta typowa Emma. W odróżnieniu od Hooka, jak się ostatnio okazało.  Nie wiem jak to będzie wyglądało w następnych odcinkach, ale mam szaloną nadzieję, że twórcy nie pójdą w stronę Jesteś Mroczną, już cię nie kocham. Moje małe, shippujące Captain Swan serduszko ucierpiało w momencie, kiedy Hook zapytany o to, czy wciąż ją kocha, odpowiedział, że kochał. No luuuudu. 

I być może Swan jest teraz mroczną, ale z dwóch ostatnich odcinków wyłania się pewien wzorzec. Po co w końcu miałaby wszystkim zamierać pamiętać i teleportować do domu też mieszkańców Camelotu, jeśli nie ma w tym jakiegoś większego celu? Po co miałaby zamierać Excalibura, jeśli nie właśnie dlatego, że podczas tych sześciu tygodniu w Camelot wydarzyło się coś, co zmusiło ją do zabrania miecza od króla Arthura? Wciąż obstawiam rozwiązanie, że Emmą kierują te same priorytety co wcześniej - np. chronienie nabliższych - ale przez mrok. który się w niej znalazł, podchodzi do rozwiązywania problemów trochę... inaczej. I jest bardziej egoistyczną wersją siebie. W czterech pierwszych sezonach mogliśmy raczej mówić o altruistycznej Emmie, która ponad siebie przedkłada dobro innych i gdy dzieje się coś złego, pierwsza biegnie na ratunek. Teraz mamy do czynienia z Emmą egoistyczną, która nie biegnie na ratunek, gdy dzieje się coś złego, ale gdy kombinuje, kombinuje tak, aby pozbyć się villiana. 

Wydaje mi się, że to nie Emma bowiem jest villianem w tym sezonie. 

Źródło
Moment, w którym moje fanowskie serduszko poczuło cios. 

Zaczadzeni mhrrokiem  - cały dwór Camelotu przypomina mi jakąś sektę. No poważnie. 
Nie dość, że snują się po tym zamku i knują jakieś super-tajne-plany, o których nie może wiedzieć nikt inny... to jeszcze kradną innym unikatowe, legendarne grzyby! Czemu wcześniej sami sobie nie znaleźli tego muchormora, ja się pytam? W końcu było powiedziane, że słyszeli o jego istnieniu. Trzeba było iść do lasu całą sektą i szukać. A nie kraść dobremu człowiekowi z kieszeni. Nie lepiej działo się w 'czasie teraźniejszym', kiedy Arthur zatrudnił Bogu ducha winnego Charminga do szukania skradzionych przedmiotów, a potem, gdy znaleźli 'sprawcę', kazał mu wypić truciznę. Za ojczyznę. 

Wiecie, myślałam, że wątek z Camelotem w tym sezonie będzie jednym z tych nudniejszych, a tu takie niespodzianki! 

Jeszcze tylko muszę dodać, że zaprzysiężenie Charminga w Camelocie było bardzo sprytnym posunięciem ze strony Arthura. Na pierwszy rzut oka co głupszego chłopa widać, że Książę z bajki chce się wykazać i zrobić jeszcze coś pożytecznego w życiu. Dlaczego nie miałby posiedzieć przy okrągłym stole, hmm? W ten sposób Arthur nie tylko pogłębił ich przyjaźń, ale także zdobył lojalność, przez co, cóż, Charming może w przyszłości robić kłopoty przy podejmowaniu decyzji. Nie zapominajmy także, że Snow gra w drużynie #Lancelot. 

Nagle sprawienie, żeby Emma przestała być Mroczną staje się bardziej skomplikowane. 

Źródło
Cóż, zawsze zostaje mi Queen Swan do shippowania. :D

Powrót Kró... Tchórza - Rumpel bohaterem. No cóż. Chciałabym to zobaczyć. Chociaż muszę przyznać, że Emma mnie zaskoczyła. Myślałam raczej, że zawładnie Arthurem, albo go jakoś zmanipuluje do wyciągnięcia miecza, a potem mu go zabierze. Patrząc na to z innej strony - jestem ciekawa czy Athur potrafiłby w ogóle jeszcze ten miecz ze skały wyciągnąć. Co jak co, ale po latach szukania zaginionego fragmentu Excalibura, król Camelotu znacząco się zmienił. Przynajmniej mam nadzieję, że nie był takim manipulującym skurczybykiem od samego początku.  

Wracając do Rumpla - nie jest już Mrocznym. Jego zachowanie po przebudzeniu bardzo przypomina to, jak się zachowywał, gdy jeszcze nim nie był. Jest, cóż, tchórzliwy. Przy czym ma także teraz 'czystą kartę' - może być bohaterem, może znów być złoczyńcą. Którą drogę wybierze? Troszkę szkoda mi Belle. Jestem ciekawa czy dziewczyna dojdzie do tego, dlaczego jej mąż zniknął od razu po tym, jak wyzdrowiał. 

I ostatnia sprawia, która mnie męczy od samego początku - dlaczego Emma wciąż widzi Mrok w postaci Mrocznego Rumpla, skoro już zaakceptowała tę ciemność w sobie? Niby Mroczność wyznaczyła jej kolejny cel - połączenie Excalibura, ale do mnie nie do końca przemawia ten argument. Myślę, że ma to o wiele więcej wspólnego z faktem, że Swan z całkiem innych pobudek i motywów przejęła szalejącą po Storybrooke ciemność, a poza tym zrobiła to też inaczej niż pozostali. I to są konsekwencje tego czynu. 

Moją opinię na temat "Dark Swan" (S05 E01) znajdziecie >>tutaj<<

Również może Ci się spodobać

0 nie zagryzła klawiatura

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl