Wiedźma wraca na ulice miasta!

14:54



Przez ostatnie sześć lat – a tyle właśnie trwało moje oczekiwanie na premierę Za garść amuletów – zdążyłam się trzy razy przeprowadzić. Kiedy przy pakowaniu nadchodził czas przeglądania książek stojących na półce i zastanawiania się, czy przypadkiem nie ma na nich takich, którym powinnam znaleźć nowy dom, trzykrotnie brałam do ręki Przynieście mi głowę wiedźmy i trzykrotnie końcowo jednak pakowałam ją do kartonu. Może jeszcze wydadzą – powtarzałam sobie, zaklejając taśmą pudła.


Nie będę oszukiwać – rok oczekiwania na premierę to dużo, szczególnie dla moli książkowych, więc przez te sześć lat nie tylko zdążyłam emocjonować się lekturą kolejnych, czytanych w oryginale, przygód wiedźmy Rachel Morgan, ale też się nimi odrobinę znudzić. To jednak co innego – wracać do papierowego egzemplarza, który stoi na półce, a wracać do obcojęzycznych ebooków. Dlatego też moja radość była niepomierna, kiedy dowiedziałam się, że Mag jednak wróci do tej serii i wyda kolejne części, a ja będę mogła ekscytować się i nudzić przygodami Rachel w ojczystym języku.

Seria Zapadlisko autorstwa Kim Harrison ma swoje wady, ale naprawdę łatwo o nich zapomnieć w radosnym szale wciągania się w nową historię. Pamiętam, że kiedy kilka lat temu czytałam Za garść amuletów, to ta część wydawała mi się trochę słabsza od trzeciej i o wiele mniej udana niż jej kontynuacja, Za kilka demonów więcej. Po tak długiej przerwie od tego cyklu jednak nie jestem w stanie powiedzieć o tej powieści nic innego, że to dobre, wciągające urban fantasy, które zaproponowałabym nie tylko fanom gatunku, ale także osobom nie do końca z nim obeznanym. W Za garść amuletów jest wszystko – czary, tętniące magią miasto, niebezpieczne istoty, zagadka i ciągnące się za główną bohaterką tajemnice, które z tomu na tom nabierają wyraźniejszej formy. Naprawdę łatwo sięgnąć po Zapadlisko i zakochać się w mrocznym klimacie oraz rozwiązywaniu nowych spraw morderstw na ulicach przepełnionego magią miasta.

Za garść amuletów jest jak powrót do domu po długiej podróży. Może to zwykły sentymentalizm, ale świetnie się czułam, znów wracając do Cincinnati, czytając o rozkręcającym się biznesie Rachel, Ivy i Jenksa oraz ich nowych problemach. Kim Harrison wykreowała tak interesujące, barwne postaci, że powrót do ich perypetii trudno było odczuć jak cokolwiek innego niż powitanie z dawno niewidzianym przyjacielem. Bohaterowie są najmocniejszym atutem tej serii. Naprawdę trudno ich nie polubić, nie śmiać się z dialogów, pewnego rodzaju „wewnętrznych” żartów, jakie może zrozumieć jedynie stary przyjaciel. Na przestrzeni wszystkich czterech tomów relacje pomiędzy nimi – szczególnie mam na myśli Rachel, Ivy i Jenksa, ale także niektórych bohaterów drugoplanowych – bardzo się rozwinęły. Nie gorzej także mają się same postaci. Chociaż na przykład sama protagonistka może czasami irytować i moim zdaniem za bardzo się miota przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji, to wciąż pozostaje postacią niesamowicie dynamiczną, szybko rozwijającą się w skutek opisywanych wydarzeń.

Fabuła tej części wciąż wzbudza we mnie mnóstwo mieszanych uczuć – ogromny udział w tej historii ma bowiem bohater, którego za bardzo nie trawię – a akcja nie skupia się zbyt często na wątkach, jakie najbardziej zainteresowały mnie w poprzednich tomach, ale to nie przeszkodziło mi, abym jednak wciąż świetnie się bawiła podczas lektury tej powieści.

Jeśli mowa o Za garść amuletów, to nie będę ukrywać – nie jestem zbyt obiektywna. Szalenie polecam Wam tę książkę, a nawet całą serię, chociaż trudno ostatnimi czasy dostać poprzednie trzy części. Jestem pewna, że jeśli nawet nie zakochacie się w Zapadlisku, to przynajmniej polubicie je na tyle, żeby zostać na dłużej. Kiedy bowiem wsiąknie się już w tę historię, naprawdę trudno później o niej zapomnieć.




autor: Kim Harrison
cykl: Zapadlisko
wydawnictwo: Mag
tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
tytuł: Za garść amuletów
tytuł oryginału: A Fistful of Charms
data wydania: 17 lutego 2017
ISBN: 9788374806589
liczba stron: 640
kategoria: urban fantasy

Tekst ukazał się również na portalu Gavran. 

Również może Ci się spodobać

0 nie zagryzła klawiatura

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl