Gdzie życie tym razem stawia Przecinek?

13:40


Granat poproszę! był moim pierwszym spotkaniem z twórczością Olgi Rudnickiej. Kiedy w ubiegłym miesiącu, całkowitym przypadkiem zresztą, dowiedziałam się, że w maju swoją premierę ma mieć kontynuacja losów rodziny Przecinków, Życie na wynos, dwa razy podskoczyłam z radości. 


Później kontynuowałam tę praktykę cieszenia się z małych przyjemności, kolejno kiedy dostałam od wydawnictwa Prószyński Ska ebooka do recenzji oraz gdy, dosłownie chwilę potem, rozpoczęłam swoją przygodę z Emilią i jej rodziną, co i rusz turlając się ze śmiechu.  Chociaż mam niejasne wrażenie, że autorka napisała tę kontynuację przede wszystkim dla Emilii, która w Życiu na wynos rozpoczęła wychodzenie na randki i szukanie lepszej, niepopsutej - niczym ostatnia - drugiej połówki, to naprawdę trudno mieć pisarce cokolwiek za złe, gdy lektura książki jest taka dobra. 

Już w recenzji Granat poproszę! rozwodziłam się nad tym, jak bardzo spodobał mi się plastyczny, bardzo obrazowy styl pisania Olgi Rudnickiej. Jej świetne umiejętności do pisania zabawnych, niewymuszonych dialogów i opisywania humorystycznych sytuacji, przy których nie ma się wrażenia sztuczności; wrażenia, że zostały stworzone tylko po to, aby wywołać uśmiech u czytelnika.  Choć sama formuła powieści wydaje się mi już odrobinę schematyczna - niecelowe, mimowolne wplątanie się w kłopoty przez bohaterkę, własne śledztwo, nieogarnianie przez główną bohaterkę rzeczywistości i zacny, radosny happy end pod koniec - to wciąż nie czuję się tym wszystkim jakkolwiek znużona. Z drugiej strony jest to dopiero moja czwarta książka autorki, więc trudno jest mi do końca ocenić, jak sytuacja wygląda przy poprzednich powieściach. Obecnie oceniam, że jest dobrze.

Najsilniejszym elementem książek Olgi Rudnickiej są bohaterowie. Tak, jak przy poprzedniej części najbardziej polubiłam główną bohaterkę i uwielbiałam czytać o jej kłopotach z pisaniem kolejnej powieści czy życiowych roztargnieniach, tak w Życiu na wynos scenę niejednokrotnie kradła jej własna rodzina. Moimi największymi ulubieńcami były oczywiście pterodaktyle - matka oraz teściowa Emilii, które wprowadziły się do niej, aby pomóc jej w spłacie kredytu hipotecznego - oraz Kropka, córka protagonistki. Zacznijmy może od tego, że najbardziej dojrzałą osobą w domu Przecinków jest siedemnastolatka ze słabością do cytowania Stephena Kinga w każdej sytuacji. Czy mówi Wam to już coś o stanie umysłu pozostałych mieszkańców domu? Zaraz obok Kropki wiernie stoi jej o rok starszy brat, Kropeczek, który - jak osądzają babcie z matką - inteligentny jak siostra jest na pewno, tyle tylko, że tę inteligencję ukrywa. Bardzo głęboko. No i pterodaktyle. 

Babciom Jadwidze i Adeli należy się osobny akapit tej recenzji, stwórzmy więc go, dobrze? Granat poproszę! czytałam już  z pół roku temu, nie przypominam sobie jednak, aby ten duet był aż takim wyzwalaczem śmiechu. Ponad połowa moich mimowolnie uwalniających się chichotów podczas czytania Życia na wynos, rodziła się dzięki pterodaktylom. Olga Rudnicka świetnie lawiruje pomiędzy schematami i stereotypami, tworząc barwnych, charakternych bohaterów, którzy są odrobinę przerysowani - to trzeba przyznać - lecz nie można nazwać ich karykaturami.

Życie na wynos to świetna kontynuacja Granatu..., stworzona bardziej dla domknięcia niektórych wątków tyczących się przedstawionych tam bohaterów, aniżeli kolejnego morderstwa oraz śledztwa w sprawie. Podczas poznawania nowych perypetii rodziny Przecinków miałam niejednokrotnie wrażenie, że wątek kryminalny pojawił się w książce bardziej z przypadku; być może potrzeby, aby detektywi Rzepka i Żurkowski pojawili się na miejscu zbrodni, a później zaczęli kręcić wokół bloku, w którym mieszkają Przecinkowie. Co nijak umniejsza tej książce, ponieważ humor - jak wspominałam wcześniej - wciąż jest przedni, a całość wciąga się w trakcie kilku godzin, podczas których wspaniale można poprawić sobie humor i z radości poturlać się ze śmiechu. 


 
Za możliwość powrotu do rodziny Przecinków i ich szalonych perypetii, serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i Ska.


autor: Olga Rudnicka
tytuł: Życie na wynos
cykl: Emilia Przecinek tom 2 
wydawnictwo: Prószyński i Ska
data wydania: 9 maja 2017
ISBN: 9788380971349 
liczba stron: 368
kategoria: kryminał, obyczajowe
 

Również może Ci się spodobać

0 nie zagryzła klawiatura

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl