Komentarz do Wieży Świtu Sarah J Maas

00:37

INSTAGRAM
Wieża Świtu już jakiś czas temu pojawiła się na rynku książki, a oryginał został wydany ponad pół roku temu, nie widzę więc dzisiaj sensu pisania recenzji. Tym bardziej, że wciąż nie lubię Chaola. Spróbujcie stworzyć porządną, ciekawą postać w pierwszej części, zepsuć ją całkowicie w kilku następnych, a potem posklejać roztrzaskane fragmenty, tworząc kintsugi, i powiedzcie, że tak miało być od początku. Taaaa.... Sztuka odrobinę dla mnie zbyt abstrakcyjna, Sarah. 

Dlatego też stwierdziłam, że zbiorę garść uwag, które napatoczyły mi się do głowy podczas czytania książki i uznam, że to wystarczy. Dajcie znać w komentarzach, jak mi wyszło. 


1. Nie chciałam czytać książki o Chaolu, bo oznaczało to jedno - fochy, weltschmerze i dąsy (na to składa się dramatyzm Chaola). Zgadnijcie, gdzie w Wieży Świtu pojawiają się fochy, dąsy i utyskiwania? W pierwszym zdaniu, pierwszego akapitu, pierwszego rozdziału. 

2. Nesryn dostała własny wątek. Dlaczego nikt mi nie powiedział, że Nesryn dostanie własny wątek? Ta książka nagle w połowie zyskała na wartości. 

3. Chaol i Nesryn udają się do kraju, gdzie ludzie mają inny kolor skóry niż biały. Maas zaczęła opisywać bohaterów o innym kolorze skóry w ósmej wydanej przez siebie książce. W siódmej wydanej przez siebie książce dała znać czytelnikom, że jedna z postaci należy do grupy LGBT+. Ło matko bosko, co dalej? 

3a. Słyszałam, że jej nowa seria, Crescent City, ma być dla dorosłego czytelnika. Dorosłego. Bo wiecie, Trony i Dwory, TO KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY. 

4. Tutaj też są bohaterowie LGBT! Sarah, brawo TY!

4a. Jak sądzicie, na ile SJ Maas rozwija się jako pisarz, dodając wątki LGBT oraz tworząc bardziej różnorodnych bohaterów, a na ile jest to jedynie wpływ popularności książek i faktu, że jest o nich zbyt głośno, żeby te tematy się nie pojawiały?

5. Mamy tu mnóstwo księżniczek i książąt. Jeden z nich ma na imię Sariq. No wiecie, Sariq rymujący się z Nesryn Faliq. Droga SJ Maas, serio, SERIO? Myślę, że inaczej też bym załapała. Nie musiałaś mi tym shipem rzucać prosto w twarz i wydłubywać oka.

5a. Ajajajaj.... Jednak na imię mu Sartaq. Wiedziałam, że za ładnie mi się rymuje. Czyżby to działo się tylko w mojej głowie? 

Źródło
 Widzę ten ship oczami czytelniczej intuicji bardzo wyraźnie!
 
6. Dlaczego nikt mi nie powiedział, że będzie w tej książce tyle ciekawych bohaterów? Zaczęłabym czytać pół roku wcześniej.

7. Chaol wciąż ma fochy. 

8. Yrene ma charakterek. 

9. Żyję, żeby czytać tę książkę dla wątku Nesryn. 

10. Hej! Sarah chyba jednak też myśli, że Sartaq & Faliq rymuje się wystarczająco! 

11. O dziwo, pojawiają się tutaj całkiem trafne przemyślenia na temat interakcji z niepełnosprawnymi osobami i o tym, że  nie powinno się ich traktować inaczej niż pełnosprawnych ludzi.

12.  Jestem w połowie Wieży Świtu i dochodzę do wniosku, że - chociaż szanse są nikłe - wyszłoby fabule na lepsze, gdyby Chaol jednak cudownie nie ozdrowiał. Sarah (i Yrene) naprawdę radzi sobie z wyciąganiem go z depresji i pokazywaniem, że jako niepełnosprawna osoba wciąż wiele może zrobić i jest wartościowy dla swojego kraju (z czego zrozumieniem Chaol ma problem).

13.  Podobają mi się te subtelne i nieliczne wspominki o Aelin. Tego, jak Sarah popsuła cliffhanger z Imperium burz, raczej nie naprawi, ale przynajmniej Wieża Świtu odbudowuje trochę oczekiwanie na Kingdom of Ashes

14.  To powinna być książka o Nesryn.

Źródło
 Gdzieś na marginesie jest historia Chaola i Yrene, ale to tylko przerywniki dla Sartaqa i Nesryn

15. Bawi mnie, jak wszyscy bohaterowie są królami, królowymi, lordami, lady, czy jaki tam tytuł im się napatoczy. A jeśli jeszcze nie mają tytułu, to na pewno go dostaną. Tylko arystokracja ratuje świat, ludzie. 

15a. Szlachta sprawi, że twoja egzystencja się poprawi - głosuj na Aelin!

Przeszyjemy mieczem każdy twój problem! - Aedion, reprezentant partii Nie Mam Tytułu, Ale Będę Miał 

Manon Czarnodzioba, 
muza każdego wierszoroba,
choć twym wrogom nie przypadnie do gustu, 
na nowy miecz nie dostała upustu.
Wyrwie serca, przetrąci Valgom karki, 
jeszcze zostanie ministrem gospodarki.

Na horyzoncie widać wrogów stu,
Trzynastka nazbierała chrustu.
Vasta trzyma zapałki, 
Abraxos wlepia w kwiatki swe patrzałki,
to nie są książki dla dzieci!
Nawet w poniedziałki.
- Partia Nasze Tytuły Są Lepsze aka Nie Potrzebujemy Korony Żeby Rządzić

Spójrz jaki jestem śliczny, 
orszak moich shippów liczny...<krzywe spojrzenie Manon> lecz tylko Manon Czarnodzioba mi się spodoba! - Dorian, król Nie Wiem Czemu Kandyduję Ale Wygram

15b. Oficjalnie jestę poetę

16. Chyba nic się nie stanie, kiedy "zdradzę", że w Wieży Świtu pojawia się bardzo unikalna postać. Tak unikalna, że w Tronach mamy taką tylko jedną, kobiecą. Jakie jest prawdopodobieństwo, że...

17. Jestem na 480. stronie i odkryłam, że czytanie Wieży Świtu sprawia mi radość. Uczcijmy to minutą ciszy.

18. ... tak. Prawdopodobieństwo jest ogromne. 

19. No dobra. Jeśli Sarah stwierdziła, że będzie książka zamiast nowelki, bo bardzo chciała zamieścić tam TEN wątek oraz połowę historii oddać Nesryn, to wybaczam. Ta powieść jest naprawdę dobra!

19a. A w jednej połowie nawet znakomita. Wiecie której połowie

Źródło
 A tak miałam nadzieję na jakieś niekonwencjonalne, oryginalne zakończenie!

20. Aha. No, to takiego zakończenia nikt się nie spodziewał. Mówię Wam. Normalnie nikt

20a. Oprócz wszystkich czytelników, zaliczając nawet tych, którzy wcześniej nie czytali Tronów (bo znajomość Dworów, czyli znajomość słabości Sarah do swoich bohaterów, jest wystarczająca) 

Bardzo Ważne Oświadczenie*

Sarah J. Maas, władczyni księstwa Nie Umiem w Zakończenia Serii, następczyni tronu Wszystkie Postaci Kocham Po Równo Ale Aelin Bardziej, panująca nad ludem Wszyscy Bohaterowie To Szlachta, oficjalnie dała radę. Oświadczam, że Wieża Świtu jest w porządku.  

Niżej podpisana
Nadworna Poetka

* Bo wszystko, co napiszesz wielkimi literami, jest odrobinę bardziej dostojne i arystokrackie

Również może Ci się spodobać

0 nie zagryzła klawiatura

Prenumarata :)

zBlogowani

zBLOGowani.pl